Anna Grodzka uciekła z miejsca wypadku?! "MUSIAŁEM JĄ GONIĆ!"

Wjechała w inne auto. "Nie chciała się zatrzymać, mimo że dawałem jej znaki" - mówi poszkodowany.

Obraz

Anna Grodzka w piątkowy wieczór wyjechała swoim peugeotem na miasto. Podczas zmiany pasa ruchu na warszawskim Mokotowie, jej samochód otarł się o inne auto. Jak ujawnia w Super Expressie, kierowca uszkodzonego wozu, posłanka zamiast zatrzymać się i sprawdzić czy nic się nie stało, jak gdyby nigdy nic pojechała dalej.

Nie chciała się zatrzymać, mimo że dawałem jej znaki. Musiałem ją gonić i zatrzymałem dopiero na światłach - mówi pan Michał, kierowca drugiego samochodu.

Policja nie była w stanie na miejscu ocenić sytuacji, więc sprawązajmie się sąd. Jak ustalił tabloid, Grodzka była trzeźwa. Nie chciała jednak rozmawiać na temat wypadku. Jak informuje tabloid, nie odbiera telefonów.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą