Mrozowska też weźmie 500 złotych na dziecko: "My sami to sobie sfinansujemy"

"Będą nam odebrane w wyższych cenach żywności, prądu, wody" - wyjaśnia aktorka. "Przyjęłabym je, żeby bilans wyszedł na zero".

Obraz

Jednym z najważniejszych haseł wyborczych PiS-u było 500 złotych na dziecko, które szybko zmieniło się w 500 złotych na drugie dziecko. Partia rządząca zaczęła powoli realizować swoje obietnice. Jest już sporo chętnych na dotację także wśród milionerów z show biznesu. Niedawno o dodatek na rodzinę upomniała się Izabella Łukomska-Pyżalsk. Była modelka i żona milionera, która nie czuje się bogata z 14 milionami złotych (!), ma szóstkę dzieci i uważa, że powinna dostać od państwa obiecane pieniądze.

O dodatek zamierza także zgłosić się gwiazda Rodziny zastępczej. Monika Mrozowska ma troje dzieci i w wywiadzie dla Super Expressu wyjaśniła, skąd rząd weźmie 500 złotych dla wielodzietnych rodzin.

Chcąc nie chcąc, my sami sobie te 500 zł sfinansujemy. Bo będą nam odebrane w wyższych cenach żywności, prądu, wody itd. Więc przyjęłabym je, żeby bilans przynajmniej wyszedł na zero – wyjaśnia aktorka.

Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą