Zając "wierzy, że nowa miłość zmieni jej życie"

"Aneta wciąż marzy o prawdziwej rodzinie" - mówi jej znajoma. Wychowuje dzieci sama już od 4 lat.

Obraz

**_

Obraz

_**

Wkrótce miną 4 lata odkąd Mikołaj Krawczyk rzucił Anetę Zając dla koleżanki z planu. Do tego stopnia stracił głowę dla Agnieszki Włodarczyk, że zdecydował się zostawić ją z dwójką małych dzieci, wymagających kosztownej rehabilitacji.

W wywiadach tłumaczyli, że nie było innego wyjścia, gdyż cały wszechświat zdecydował, że muszą być razem. Odkryli, że są "jednym ciałem astralnym" i mają "kulistą energię". Podobno jednak frustracja, spowodowana brakiem propozycji zawodowych, niekorzystnie odbija się na jej związku z Mikołajem. Sytuacja między nimi była już tak napięta, że Aneta spodziewała się, że Krawczyk będzie próbował do niej wrócić. Podobno nawet na to liczyła. Na szczęście, jak niedawno ujawnili znajomi aktorki, w jej życiu pojawił się nowy mężczyzna.

Wykazała się już jako samotna mama superbohaterka i przydałoby się jej męskie ramię – komentuje w Fakcie jej znajoma. Irytują ją pytania, czy kogoś ma, ale z drugiej strony doskwiera jej trochę samotność.

Zając liczy na to, że nowy partner pomoże jej w wychowaniu pięcioletnich synów. Uważa, że przydałby się im męski wzorzec, a na Mikołaja w tej kwestii nie bardzo może liczyć.

Wierzy, że nowa miłość zmieni też życie jej 5-letnich synów, bo mieliby kogoś, z kim mogliby obcować na co dzień, a nie jak ze swoim ojcem – od święta - potwierdza informatorka tabloidu. Kontakty z Mikołajem wprawdzie się ociepliły, ale Aneta wciąż marzy o prawdziwej rodzinie.

**_

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

_**

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą