Program z założenia miał pokazać, jak tańczą nie profesjonaliści, lecz amatorzy, których znamy na codzień z TV. Mieliśmy oglądać ich zabawne zmagania z tańcem, potknięcia i gafy. Podczas siedmiu edycji "Tańca..." chyba tylko Rafał Bryndal i Mariusz Pudzianowski stanęli na wysokości zadania - pokazali dystans do swoich umiejętności i do siebie, przez co zyskali wielu fanów. Tego dystansu zabrakło innym gwiazdom, co tydzień oglądamy więc ich krew, pot i łzy, a tuż przed ogłoszeniem wyników jesteśmy świadkami zbiorowego stanu przedzawałowego.