Wydział zabójstw bada śmierć 30-letniego piłkarza. Co grozi bramkarzowi?

Świat sportu pogrążył się w głębokiej żałobie. Podczas meczu drugiej ligi hiszpańskiej doszło do wstrząsającego wypadku, w wyniku którego zmarł napastnik CD Tenerife, Jesús de Miguel. Sprawą tragicznej śmierci 30-latka zajęły się już organy ścigania. Co grozi bramkarzowi?

Wydział zabójstw bada śmierć 30-letniego piłkarzaWydział zabójstw bada śmierć 30-letniego piłkarza
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dymek

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Podczas poniedziałkowego starcia pomiędzy CD Tenerife a FC Andorra rozegrał się prawdziwy koszmar. Nikt nie spodziewał się, że sportowa rywalizacja zakończy się tragedią, która wstrząśnie całym krajem. Do dramatycznego incydentu doszło w końcówce spotkania, przy stanie 2:2. 30-letni napastnik gospodarzy, Jesús de Miguel, ruszył do przodu z akcją ofensywną. W tym samym momencie golkiper drużyny przyjezdnej, Jesús Owono, zdecydował się na dalekie wyjście z bramki. Bramkarz wyskoczył do piłki z wysoko uniesioną nogą i z olbrzymim impetem uderzył napastnika w klatkę piersiową. Siła zderzenia była potężna – de Miguel natychmiast upadł na murawę i stracił przytomność. U zawodnika doszło do zatrzymania krążenia.


WIDEO
TYLKO NA PUDELKU: Kurzajewski PRZEMAWIA po złożeniu zeznań: "To KŁAMSTWO, iż Katarzyna Cichopek przyczyniła się do rozpadu mojego małżeństwa" (WIDEO)

Arbiter nie wahał się ani chwili i natychmiast ukarał bramkarza bezpośrednią czerwoną kartką. Na stadionie zapadła przerażająca cisza. Piłkarze obu drużyn, widząc dramatyczną walkę ratowników medycznych o życie kolegi, byli w szoku i nie byli w stanie kontynuować gry.

Lekarzom nie udało się go uratować. Śledztwo wydziału zabójstw

30-letni zawodnik w stanie krytycznym został przetransportowany do szpitala. Niestety, we wtorkowy poranek napłynęły najgorsze z możliwych wiadomości – pomimo heroicznych starań lekarzy, życia Jesúsa de Miguela nie udało się uratować.

Sprawa nabrała natychmiastowego biegu prawnego. Jak poinformował hiszpański dziennikarz Manoj Daswani, do akcji wkroczył wydział zabójstw hiszpańskiej Policji Krajowej, który oficjalnie wszczął śledztwo w sprawie okoliczności śmierci 30-latka. Choć hiszpańskie służby uspokajają, że w przypadku zgonów o charakterze nienaturalnym jest to standardowa procedura wyjaśniająca, w mediach natychmiast rozgorzała dyskusja na temat ewentualnych konsekwencji karnych dla bramkarza rywali.

Czy Owono może usłyszeć zarzuty prokuratorskie? Jeżeli śledczy dopatrzyliby się rażącego niedbalstwa wykraczającego poza ramy sportu, w hiszpańskim kodeksie karnym w grę wchodziłby art. 142 dotyczący nieumyślnego spowodowania śmierci (homicidio imprudente). W przypadku uznania czynu za ciężkie przewinienie kodeks przewiduje karę od 1 do 4 lat pozbawienia wolności. Rzeczywistość prawna jest jednak inna. Hiszpańscy eksperci i prawnicy (m.in. na łamach dziennika ARA czy portalu Vozpópuli) studzą emocje i podkreślają, że postawienie bramkarza przed sądem karnym jest skrajnie mało prawdopodobne. W hiszpańskim orzecznictwie kontuzje i wypadki wynikające z bezpośredniej walki o piłkę traktowane są jako wkalkulowane ryzyko sportowe. Odpowiedzialność karna w sporcie ma zastosowanie niemal wyłącznie w przypadku celowej, brutalnej agresji (np. cios z premedytacją bez związku z akcją). Samo wszczęcie procedury przez wydział zabójstw to hiszpański automatyzm przy każdym zgonie o nienaturalnym charakterze.

O ile więzienie bramkarzowi raczej nie grozi, o tyle nie uniknie on konsekwencji sportowych.

Sprawą zajmuje się Komitet Dyscyplinarny Królewskiej Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej (RFEF). Zgodnie z hiszpańskim kodeksem dyscyplinarnym za faul skutkujący ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu rywala Owono grozi od 8 do 12 meczów zawieszenia. Niewykluczone, że ze względu na tragiczny skutek federacja zdecyduje się na najwyższy możliwy wymiar kary.

Dla samego Jesúsa Owono te wydarzenia to również osobisty koszmar. Jak donoszą hiszpańskie media (m.in. radio Cadena COPE i dziennik Sport), bramkarz jest w głębokim szoku neurologicznym i psychicznym – po meczu miał płakać i modlić się w szatni. Z powodu potężnej fali hejtu, wulgaryzmów i gróźb (kibice na stadionie krzyczeli pod jego adresem "morderca!") 25-latek musiał całkowicie zablokować swoje konto na Instagramie. Zapowiedział, że zanim wyda jakiekolwiek publiczne oświadczenie, zamierza osobiście i prywatnie skontaktować się z pogrążoną w żałobie rodziną Jesúsa de Miguela.

Faul na boisku
Faul na boisku © X
Faul na boisku
Faul na boisku © X
Jesús Owono
Jesús Owono © Getty Images
Jesús Owono
Jesús Owono © Getty Images
Jesús de Miguel
Jesús de Miguel © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą