Kammel nie ma honoru?

Podlizywał się prezesowi TVP i jego żonie. Ludzie byli zniesmaczeni.

Obraz

Tomasz Kammel to przedziwny typ gwiazdy: jest i go nie ma, robi coś, ale w sumie nie robi nic, za to zawsze widzi się go w luksusowych samochodach, wśród bogatych osób. Zapewne dzięki jego umiejętności do zjednywania sobie bogatych ludzi. Obu płci.

Rewia analizuje jego ostatni rok. Szokiem dla wszystkich była wieść, że matka gwiazdy żyje w nędzy. Nie wierzyli w to nawet bliscy znajomi prezentera, a cała sprawa bardzo zaszkodziła jego wizerunkowi. Potem był krótki występ w Tańcu z gwiazdami i utrata pracy za złamanie umowy z TVP.

Nie musiał martwić się o pieniądze - przypomina tygodnik. Miał wiele mało ambitnych, ale dobrze płatnych zajęć. Jeździł porsche. No i mieszkał w wielkim domu swojej ukochanej Katarzyny Niezgody.

Gazeta przypomina okres, kiedy Kammel unikał dziennikarzy, a kiedy umawiał się z nimi na wywiad, wybierał najdroższe hotele. Lubię takie wnętrza - chwalił się dziennikarzom. Zaznaczał też, że w wywiadzie nie może paść pytanie na temat jego matki.

W końcu los pasożyta uratował prezes TVP, Andrzej Urbański. Kammel podpisał w końcu kontrakt na 60 tys.zł. miesięcznie. Uczestnicy tegorocznego balu dziennikarzy z zażenowaniem obserwowali Kammela nie odstępującego na krok swojego dobroczyńcy i tańczącego z jego żoną- zauważa Rewia. To cecha charakteru, która pozwala przetrwać w każdych warunkach. Dzięki niej Kammel znów był na wozie.

Pomyślcie, że musielibyście się tak publicznie poniżać za 60 tysięcy złotych. Czy na pewno warto?

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą