Autorka książki o Annie Lewandowskiej mówi, jaka trenerka jest naprawdę: "Ma silną potrzebę kontroli, jest CONTROL FREAKIEM"

Monika Sobień-Górska, dziennikarka i autorka głośnej, nieautoryzowanej biografii Anny Lewandowskiej opowiedziała w wywiadzie z Kozaczkiem o kulisach powstawania książki. Jak opisała słynną trenerkę i spotkanie z nią?

Autorka książki o Lewandowskiej mówi, jaka Anna jest naprawdęAutorka książki o Lewandowskiej mówi, jaka Anna jest naprawdę
Źródło zdjęć: © Getty Images, YouTube
Venus

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Anna Lewandowska to bez wątpienia jedna z najbardziej wpływowych Polek i jedna z czołowych postaci rodzimego show-biznesu. Na przestrzeni lat najsłynniejsza z rodzimych WAGs zbudowała potężne imperium biznesowe. Jej luksusowe życie śledzą na Instagramie miliony, jednak to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami, wciąż budzi ogromną ciekawość i masę emocji.

Dokładnie trzy lata temu próbę przyjrzenia się fenomenowi trenerki podjęła Monika Sobień-Górska, wydając nieautoryzowaną biografię pod tytułem "Imperium Lewandowska". Książka odbiła się w mediach szerokim echem. Choć od premiery minęło sporo czasu, autorka postanowiła wrócić do tamtych wydarzeń.


WIDEO
Tak Anna Lewandowska bawiła się na koncercie Bad Bunny'ego! "Najlepiej bawiąca się osoba" (WIDEO)


Kulisy powstawania książki o Annie Lewandowskiej

Goszcząc niedawno przed kamerami serwisu Kozaczek, Monika Sobień-Górska opowiedziała o kulisach powstawania publikacji o Annie Lewandowskiej.

Ania nie wiedziała o tym, że ta książka powstaje, i to mówię szczerze, z ręką na sercu. Dowiedziała się dość późno - chyba pod koniec maja, a książka wychodziła w lipcu, więc ktoś tam jej miły doniósł– wyznała.

Na wczesnym etapie powstawania książki Sobień-Górską zaintrygował dysonans między internetowym hejtem wymierzonym w stronę "Lewej" a faktami.

Zaciekawiła mnie ta jej postać jako osoby, która żyje w takim odium żony przy mężu. Pojawia się hejt, że jest oderwana od rzeczywistości, że nic nie robi, wszystko robi za pieniądze Roberta. A jednocześnie mi się to nie składało, bo widziałam, że ma te biznesy, jest ich coraz więcej i że to wcale nie jest prawdą, że stoi za nimi sztab ludzi. Nie, oni w ogóle nie mają żadnych sztabów, bo nikomu nie ufają albo bardzo małej ilości osób – wyjaśniła autorka

Chłodna reakcja Anny Lewandowskiej i zaskakujący telefon od... jej mamy

Tworząc biografię, żona Roberta Górskiego miała okazję odwiedzić Lewandowską w jej hiszpańskiej willi. Choć wywiad przebiegł w miłej atmosferze, reakcja samej Ani na gotową książkę była chłodna. Z niespodziewaną pochwałą przyszła jednak mama trenerki, Maria Stachurska.

Pojechałam do Barcelony, wspominam bardzo dobrze to spotkanie z nią. A później mnie zaskoczyła jej reakcja po premierze (…). Ja po prostu pisałam o tym, co widziałam, wydaje mi się, że ten obraz jest pozytywny, a ona chyba miała jakieś uwagi. Ale po jakimś czasie od premiery zadzwoniła do mnie jej mama i powiedziała, że przeczytała tę książkę i że jej się bardzo podoba i to było miłe – opowiada dziennikarka.

Anna Lewandowska "ma silną potrzebę kontroli"

Dlaczego więc Ann nie skakała z radości na widok publikacji, która w dużej mierze ukazuje ją jako pracowitą bizneswoman? Monika stawia na brak możliwości kontrolowania ostatecznego kształtu tekstu. Przy okazji odniosła się do teorii, że "Lewa" zapłaciła jej za powstanie książki.

Ania absolutnie mi nie zapłaciła, wręcz jestem przekonana, że ona mnie nie lubi. Uważa, że to się źle stało, że ktoś bez jej kontroli napisał o niej. Ona ma potrzebę kontroli, silną, jest takim "control freakiem", więc myślę, że jej się to nie spodobało – podsumowała autorka "Imperium Lewandowska".

Monika Sobień-Górska
Monika Sobień-Górska © AKPA
Monika Sobień-Górska
Monika Sobień-Górska © AKPA
Monika Sobień-Górska
Monika Sobień-Górska © AKPA
Anna Lewandowska
Anna Lewandowska © Getty Images
 Anna Lewandowska
Anna Lewandowska © Getty Images
Anna Lewandowska
Anna Lewandowska © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą