Beata Kawka wyróżnia się charakterystycznym głosem, sceniczną charyzmą i bezkompromisowym podejściem do wyborów życiowych. W pamięci widzów zapisała się szczególnie dzięki podwójnej roli bliźniaczek Donaty i Tamary w "Samo życie", a także występom w "Barwach szczęścia". Jako aktorka teatralna, filmowa i dubbingowa oraz reżyserka konsekwentnie pokazuje, że zawodową drogę – podobnie jak prywatne decyzje – można układać po swojemu.
WIDEORafał Maserak o Helenie Englert w "Tańcu z Gwiazdami". "Jest ZJAWISKIEM. Zrobiła najlepsze wrażenie". Zgadzacie się? (WIDEO)
Dlaczego Beata Kawka nigdy nie wyszła za mąż? Wybór bez żalu i kompromisów
Pytania o życie prywatne i stan cywilny towarzyszyły jej przez lata. Beata Kawka nie zdecydowała się na małżeństwo i podkreślała, że nie traktuje tego jako straty ani powodu do żalu. Tłumaczyła, że ważna była dla niej niezależność – zarówno w sferze emocji, jak i finansów.
W jednym z wpisów w mediach społecznościowych zaznaczała, że nigdy nie była żoną i nie widzi w tym niczego, czego miałaby żałować. Przyznawała też, że przez długi czas sprzeciwiała się idei ślubów, a córce wpajała przekonanie, iż kobieta powinna sama o sobie decydować. Zwracała uwagę, że jeśli młoda osoba uzna wesele za potrzebne, powinna je sfinansować we własnym zakresie, bo ona sama widziała w takich uroczystościach przede wszystkim niepotrzebny wydatek.
Z czasem sytuacja zweryfikowała te deklaracje. Gdy jedyna córka aktorki – Zuzanna Bernat, urodzona z kilkuletniego związku Beaty Kawki z Marcinem Bernatem – postanowiła poślubić Oskara Czyża, nastawienie artystki wyraźnie się zmieniło. Kawka zaakceptowała wybór córki i razem z rodzicami pana młodego zaangażowała się w przygotowania przyjęcia. Z humorem podsumowała to słowami: "I dziś macie mnie na widelcu jako teatr niekonsekwencji." Dodawała przy tym, że cała rodzina czeka na uroczystość z niecierpliwością, a para młoda jest dla niej dowodem, że można zachować samostanowienie i jednocześnie tworzyć wspierający, kochający związek.
ZOBACZ: Beata Kawka BRONI Joanny Jabłczyńskiej i MIAŻDŻY decyzje produkcji: "Szybkim truchtem PRZEPROSIĆ..."
Zuzanna Bernat poszła w ślady mamy. Beata Kawka marzyła o innej przyszłości córki
Zuzanna Bernat od dziecka obracała się w świecie teatru i planów zdjęciowych, bo często towarzyszyła mamie w pracy. Choć początkowo myślała o zupełnie innych zajęciach – rozważała m.in. tłumaczenia lub fotografię – ostatecznie wybrała aktorstwo.
Kiedy ogłosiła, że chce zdawać do szkoły aktorskiej, Beata Kawka miała zareagować sceptycznie. Zuzanna wspominała po latach, że mama dopytywała, czy to na pewno konieczne, i nie była zadowolona z takiego kierunku. Według relacji córki Kawka wyobrażała sobie dla niej raczej zawód, dzięki któremu sama mogłaby się od niej czegoś nauczyć – na przykład prawniczy. Z czasem jednak zaakceptowała decyzję Zuzanny i uznała, że skoro wybiera tę drogę, powinna wykonywać ją jak najlepiej.
Dziś Zuzanna Bernat ma na koncie doceniane role, m.in. w filmach "Inni ludzie" oraz "Zjednoczone stany miłości", potwierdzając, że wybór artystycznej ścieżki był świadomy i trafiony.