Maja Ostaszewska słynie między innymi z tego, że nie gryzie się w język. Wybitna aktorka od lat łączy karierę zawodową z aktywną działalnością społeczną i polityczną. Jako zdeklarowana obrończyni praw zwierząt i aktywistka chętnie zabiera głos w trudnych tematach, czym regularnie dzieli i polaryzuje internautów. Nie inaczej było tym razem, gdy wzięła na tapet problem dzików, które coraz śmielej spacerują po ulicach polskich miast.
WIDEOKatarzyna Grochola o hejterach: "Dobrze, może dla tego BOTA JESTEM SKOŃCZONA" (WIDEO)
Wypowiedź Mai Ostaszewskiej o dzikach odbiła się szerokim echem w sieci
W niedawnym wywiadzie dla Onetu aktorka postanowiła pochylić się nad zjawiskiem miejskich dzików. Ostaszewska przedstawiła jednak dość nieszablonową teorię na temat przyczyn ich masowej migracji.
Ostatnio dużo mówiło się o tym, że dziki przeniosły się w dużej mierze do miast i że to jest zdecydowanie problem. Ale dlaczego tak się dzieje? Dzik jest bardzo inteligentnym zwierzęciem. Na taką skalę, tak masowo są odstrzeliwane dziki w lasach, że te mądre zwierzęta zorientowały się, że jest większa szansa przeżyć w mieście. I mówią o tym naukowcy, którzy są znawcami dzikich zwierząt, ich zachowań. Naprawdę posłuchajmy ich i zastanówmy jak naprawdę zapobiegać tym wszystkim problemom, które oczywiście pojawiają się w chwili, kiedy rozwija się cywilizacja. Coraz większe tereny przyrody zasiedlamy i wszystko jest do rozwiązania, ale szukajmy prawdziwych przyczyn problemu
Wypowiedź Mai Ostaszewskiej o powodach pojawiania się dzików w aglomeracjach błyskawicznie obiegła internet i wywołała ożywioną dyskusję. Po słowach aktorki w sieci wywiązała się debata na temat faktycznych przyczyn tego zjawiska.
Część internautów, odnosząc się do słów gwiazdy, zwróciła uwagę na nieco inny, bardziej prozaiczny powód migracji leśnej zwierzyny. Niektórzy prawią wręcz o "braku logiki" w wywodach Ostaszewskiej. W licznych wpisach wskazywano, że choć zwierzęta faktycznie mogą szukać bezpieczniejszych terenów, to głównym magnesem przyciągającym je do miast jest po prostu łatwy dostęp do pożywienia.
Eksperci i przyrodnicy od lat podkreślają, że niezabezpieczone śmietniki, kompostowniki czy resztki jedzenia pozostawiane na trawnikach stanowią dla dzików niezwykle atrakcyjne źródło pokarmu. Dodatkowym problemem jest niestety celowe dokarmianie dzikich zwierząt przez mieszkańców. Z tego punktu widzenia tereny zurbanizowane stają się dla nich środowiskiem, w którym o wiele łatwiej o zdobycie pożywienia i przetrwanie niż w naturalnym, leśnym otoczeniu.
Zobacz także: Maja Ostaszewska popiera ADOPCJĘ DZIECI przez PARY HOMOSEKSUALNE. "Dlaczego tradycyjnej rodzinie miałoby to zagrażać?"