Maja Ostaszewska TŁUMACZY SIĘ z reklamowania skórzanych torebek: "Te, które pokazuję, NIE POCHODZĄ ze skóry zwierzęcej". Przekonała was?

Udział Mai Ostaszewskiej w reklamie galanterii skórzanej odbił się w sieci sporym echem. Wielu internautów wytknęło hipokryzję aktorce zaangażowanej w liczne działania na rzecz poprawy losu zwierząt. Bohaterka kampanii zabrała w końcu głos. Jak tłumaczy, nigdy nie promowałaby torebek wykonanych ze zwierzęcej skóry.

Maja Ostaszewska odniosła się do zarzutów o hipokryzjęMaja Ostaszewska odniosła się do zarzutów o hipokryzję
Źródło zdjęć: © East News, Instagram
Kamil Kozłowski

W rodzimym show-biznesie ze świecą szukać drugiej tak zaangażowanej aktywistki, jak Maja Ostaszewska. Aktorka poświęca mnóstwo czasu i uwagi działaniom w obronie naszych braci mniejszych. W ubiegłym miesiącu uczestniczyła w demonstracji mającej na celu zakazanie odstrzałów dzików na terenie stolicy. Z kolei w miniony weekend można było zobaczyć ją na zorganizowanym w Łodzi proteście w obronie godności zwierząt, podczas którego powoływano się na hasła głoszone przez zmarłego tragicznie posła Łukasza Litewkę.

Funkcjonującej od wielu lat w mediach gwieździe filmowej trudno było dotychczas zarzucić jakiekolwiek działania, którymi mogłaby stracić na wiarygodności, a tym samym narazić swą reputację na szwank. Tym większe wzburzenie wywołał jej udział w ostatniej kampanii reklamowej marki obuwniczej. Ostaszewska promuje w niej kolekcję skórzanych torebek, na dodatek pozując do jednego ze zdjęć w wykonanym z tego samego materiału obuwiu.

Ostaszewska mówi o zmianach w Polsce, TVP i apeluje do polityków. Padły mocne słowa

Maja Ostaszewska odpowiedziała na liczne zarzuty

Sama aktorka, jak i reprezentujący ją menedżer nie odpowiedzieli na naszą prośbę o komentarz w sprawie. Gwiazda kampanii odezwała się jednak w gorącej dyskusji, którą zapoczątkowali obserwujący jej profil na Instagramie. Jedna z internautek wprost zapytała, czy nie jest to z jej strony przejaw hipokryzji. Co miała na swoje usprawiedliwienie?

70 proc. torebek GR nie jest ze skóry zwierzęcej. Te, które pokazuję na zdjęciach, nie pochodzą ze skóry zwierzęcej. Marka ma certyfikaty producenta dbającego o zrównoważoną produkcję. Szuka ciągle alternatyw dla skór zwierzęcych

- odpisała.

Pod odpowiedzią Mai Ostaszewskiej pojawiło się wiele słów krytyki i nurtujących pytań, m.in. "czy mamy rozumieć, że jest pani również weganką w 30 procentach?" Pozostały bez jakiejkolwiek reakcji z jej strony.

Zgrabnie wybrnęła z sytuacji?

Maja Ostaszewska odniosła się do reklamowania skórzanych torebek
Maja Ostaszewska odniosła się do reklamowania skórzanych torebek © Instagram
Maja Ostaszewska
Maja Ostaszewska © Instagram
Maja Ostaszewska
Maja Ostaszewska © Instagram
Maja Ostaszewska
Maja Ostaszewska © East News | Andrzej Hulimka/REPORTER, Pawel Wodzynski, Piotr Molecki
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą