Kayah i Steczkowska mają spinę. Poszło o "tanie wygibasy" na Eurowizji: "Zapraszam na wspólne śpiewanie nad ziemią - NAJLEPIEJ W CZWARTEJ OKTAWIE"
Wygląda na to, że Kayah nie jest fanką - jak to sama określiła - "tanich wygibasów" Justyny Steczkowskiej na Eurowizji. Druga z pań wydała oświadczenie i wyznała, że słowa koleżanki z branży bardzo ją zabolały.
Zeszłoroczny występ Justyny Steczkowskiej podczas Eurowizji z pewnością przeszedł do historii. Udział gwiazdy budził ogromne emocje nie tylko w kraju, ale i poza jego granicami. Ostatecznie zajęła 14. miejsce, ale zgarnęła aż 139 punktów od widzów, co tylko pokazuje, że eurowizyjna publika bardzo ją polubiła.
Kayah vs Justyna Steczkowska: "Zapraszam cię"
Zawsze jest jednak tak, że gdy jedni czymś się zachwycają, to są i zdania przeciwne. Gdy Alicja Szemplińska zakwalifikowała się do wielkiego finału, pod facebookowym postem naszej tegorocznej reprezentantki doszło do wymiany myśli Ralpha Kaminskiego i Kayah. O ile słowa tego pierwszego można zrozumieć, to głos tej drugiej może już budzić pewne zdziwienie.
Powiem ci, że, z całym szacunkiem, Gaja została pokonana... bez smoka
I to bez tanich wygibasów i latania w przestworzach
Zobacz także: Kayah pierwszy raz wystąpiła z dorosłym SYNEM w telewizji. Jak dziś wygląda 27-letni Roch? (FOTO)
Tomasz Iwan i Karolina Woźniak w "Parometrze"
Zrobiło się nieprzyjemnie. Chyba nie trzeba tłumaczyć, że "latanie w przestworzach" miało miejsce rok temu i to Justyna śmigała nad eurowizyjną sceną - o "wygibasach" nie wspominając. Mamy już zresztą odpowiedź, a Justyna wyznała, że słowa koleżanki bardzo ją zabolały, bo owe "wygibasy" to przede wszystkim multum pracy wielu osób.
Zawsze szanuję prawo innych artystów do własnej opinii i bardzo cenię różnorodność w sztuce. Natomiast określenie wielomiesięcznej pracy wielu ludzi mianem "tanich wygibasów" zwyczajnie nas zasmuciło, Kayah. Za każdym naszym scenicznym ruchem stoją miesiące pracy, treningu, dyscypliny, emocji i serca ludzi, którzy tworzą widowisko z prawdziwej pasji. Sztuka może się podobać lub nie - to naturalne. Ale wierzę, że nawet w różnicy zdań można obdarzać się wzajemnym szacunkiem, empatią i zrozumieniem.
Następnie Steczkowska odniosła się do samej koleżanki (?) z branży. Przy okazji przypomniała, że niebawem będą miały okazję się zobaczyć, więc będzie też szansa, aby sobie ową spinę o "tanie wygibasy" wyjaśnić twarzą w twarz.
P.S. Kayah, zapraszam Cię serdecznie na "smoka" i wspólne śpiewanie kilka metrów nad ziemią - najlepiej w czwartej oktawie. Obiecuję, że będę trzymać bardzo mocno. Bo to wcale nie są takie "tanie wygibasy", jak czasem mogą wyglądać z dołu... Może spróbujesz już na festiwalu w Sopocie, bo tam się widzimy.
Odezwę do narodu Justyna zakończyła kilkoma słowami do Alicji, która w sobotę zaśpiewa w wielkim finale.
Ali niezmiennie życzę powodzenia i z całego serca trzymam kciuki! Jest wspaniała i wierzę, że świat to doceni.
Chcielibyście zobaczyć ich wspólne "tanie wygibasy"?