Impreza techno w Wilanowie narobiła hałasu - i to nie tylko dosłownie. Dyrektor Muzeum właśnie STRACIŁ STANOWISKO!
Dyrektor Muzeum Pałacu w Wilanowie Paweł Jaskanis stracił stanowisko po imprezie Circoloco na terenie zabytku. Decyzję podjęła minister kultury Marta Cienkowska. "Autonomia dyrektorów nie może oznaczać zwolnienia z ponoszenia konsekwencji podejmowanych decyzji."
Impreza Circoloco na terenie Pałacu w Wilanowie narobiła w mediach sporo hałasu. Nie chodzi jednak o samą muzykę, lecz o to, co działo się w sieci wokół samego wydarzenia. Od kilku dni jesteśmy świadkami lawiny oświadczeń, a niektóre gwiazdy, które brały udział w wydarzeniu, już zdążyły za to przeprosić.
Dymisja po techno imprezie w Wilanowie
Oficjalne przeprosiny po imprezie wystosował również Paweł Jaskanis, dyrektor Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Wygląda jednak na to, że sprawa została potraktowana poważnie i na serii oświadczeń się nie skończy. Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska właśnie przekazała, że doszło do dymisji.
Podjęłam decyzję o odwołaniu Pawła Jaskanisa ze stanowiska dyrektora Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie - jednej z najważniejszych instytucji dziedzictwa narodowego w Polsce
Joanna Racewicz mieszka na Wilanowie i czuje się słoikiem. Co jej przeszkadza?
Jak twierdzi, poszło o "działania, które uderzają w dobre imię Muzeum". Jej zdaniem organizowanie "polskiej Ibizy" na zabytkowym terenie to jednak przesada. W oświadczeniu poinformowała też o mianowaniu następcy Jaskanisa.
Nie może być mojej zgody na działania, które uderzają w dobre imię Muzeum i są sprzeczne z jego fundamentalną misją. Autonomia dyrektorów nie może oznaczać zwolnienia z ponoszenia konsekwencji podejmowanych decyzji. Obowiązki p.o. dyrektora powierzyłam dziś Piotrowi Górajcowi.
Warto odnotować, że sam Jaskanis wcześniej tłumaczył się już z organizacji imprezy Circoloco w rozmowie z Wirtualną Polską. Zadeklarował wówczas, że więcej nie zgodzi się na podobne wydarzenie na terenie Pałacu w Wilanowie. I tu miał rację, bo teraz podobne decyzje - jak widać - będzie podejmował już ktoś inny.