Britney Spears miała SZCZEKAĆ i chodzić po restauracji z nożem w dłoni. Przedstawiciel wokalistki: "WYOLBRZYMIONA sprawa"

Portal TMZ opublikował w czwartek artykuł, w którym opisano niepokojące zachowanie Britney Spears podczas kolacji w restauracji. Wokalistka miała rzekomo podnosić głos, szczekać i przejść obok jednego ze stolików z nożem w ręku. Przedstawiciel gwiazdy odniósł się do sprawy.

Britney Spears miała się zachowywać niepokojąco podczas kolacji Britney Spears miała się zachowywać niepokojąco podczas kolacji
Źródło zdjęć: © Getty Images

Rok 2026 nie zaczął się dla Britney Spears najlepiej. W marcu została zatrzymana pod zarzutem prowadzenia samochodu pod wpływem, a jej niebezpieczny rajd odbił się szerokim echem w mediach. W kwietniu kolorowa prasa donosiła, że wokalistka poddała się leczeniu, ale skończyła odwyk po zaledwie trzech tygodniach. W ubiegłym tygodniu "Us Weekly" informował o tym, że gwiazda stanęła przed sądem i przyznała się do jazdy po spożyciu alkoholu.

Izabela Janachowska ubierała Martę Nawrocką: "JEST PRESJA. Musisz się bardzo skoncentrować"

Britney Spears zauważona podczas kolacji

W czwartkowy poranek TMZ opublikował artykuł, w którym opisano zachowanie Britney Spears podczas kolacji z jednej z restauracji w Los Angeles. Miała się tam wybrać w środę wieczorem wraz z mężczyzną i kobietą. Świadkowie twierdzili, że podnosiła głos, a nawet ... szczekała. Cała scena została określona przez źródło tabloidu jako "trochę smutna". Jeden z gości przekazał także, że miała przejść obok ich stolika z nożem w ręku.

Dziennikarze wspomnianego portalu dowiedzieli się również, że Britney miała zapalić papierosa przy drzwiach, co skłoniło personel do interwencji. Wokalistkę poproszono o zgaszenie "dymka". Osoby obecne wtedy w restauracji relacjonowały, że Spears zamówiła burgera i frytki, ale zjadła niewiele. Zaskoczenie wywołał także fakt, że powiedziała do towarzyszącego jej mężczyzny "Kocham cię", choć niejasne jest, czy te słowa padły jako żart.

Jeden z gości przekazał również, że stół po wyjściu artystki wyglądał "jakby przebywało tam małe dziecko". Britney miała zostać odwieziona do domu przez swoich ochroniarzy.

Przedstawiciel Britney Spears komentuje

Po publikacji artykułu przedstawiciel Britney udzielił dziennikarzom TMZ komentarza i zaprzeczył doniesieniom o niepokojącym zachowaniu wokalistki.

To całkowicie wyolbrzymiona sprawa. Britney cieszyła się spokojną kolacją w towarzystwie swojej asystentki i ochroniarza. Po prostu opowiadała o tym, jak jej pies szczekał na sąsiadów. W żadnym momencie nie zagrażała nikomu nożem. Po prostu kroiła hamburgera na pół. Te ciągłe ataki na wszystko, co robi, przypominają dokładnie to, co działo się 20 lat temu, kiedy media próbowały przedstawiać Britney jako złą osobę. To absurdalne i musi się to natychmiast skończyć - przekazano.

Britney Spears
Britney Spears © Getty Images
Britney Spears
Britney Spears © Getty Images
Britney Spears
Britney Spears © Getty Images
Britney Spears
Britney Spears © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą