Britney Spears TRAFIŁA NA ODWYK! Niedawno złapali ją na jeździe pod wpływem: "Zrozumiała, że jest na samym dnie"
Wygląda na to, że rok 2026 będzie dla Britney Spears czasem wyzwań. Media donoszą, że gwiazda zgłosiła się do ośrodka odwykowego, aby podjąć leczenie związane z problemami z uzależnieniem.
Wygląda na to, że Britney Spears znów przechodzi trudny czas. Na początku marca media donosiły, że gwiazda została zatrzymana przez funkcjonariuszy Kalifornijskiej Policji Drogowej w hrabstwie Ventura, a powodem była jazda pod wpływem alkoholu. Co prawda kilka godzin później została zwolniona z aresztu, ale konsekwencje wizerunkowe już są dla niej wyjątkowo dotkliwe.
Britney Spears zgłosiła się na odwyk
Mówi się, że kilka tygodni przed pijackim rajdem Britney zwolniła trenerów trzeźwości, co chyba nie było dobrą decyzją. Po zatrzymaniu natomiast odezwała się do niej rodzina, w tym synowie, którzy odwiedzili ją po aresztowaniu. Pojawiły się nawet pogłoski, jakoby Brit obawiała się więzienia i możliwego powrotu pod kuratelę, co w obliczu piętrzących się problemów przestało już być nierealne.
Maffashion wspomina spotkanie z Britney Spears: "Wtedy nikt nie wiedział, w jakim jest stanie"
Teraz, kilka tygodni po aresztowaniu, media obiegły kolejne wieści. Portal TMZ donosi, że Spears zgłosiła się do ośrodka odwykowego po prośbach ze strony bliskich jej osób.
Powodem ma być oczywiście haniebny pijacki rajd, ale nie ujawniono, czy i z jakimi demonami mogłaby się jeszcze zmagać gwiazda. Wygląda jednak na to, że sprawa może być poważniejsza, niż się wydawało.
Zrozumiała, że znalazła się na samym dnie
"US Weekly" skontaktował się z ekipą gwiazdy, a jej reprezentant w mediach potwierdził, że faktycznie zgłosiła się do ośrodka. Media przypominają, że w przeszłości Spears miała już problemy z alkoholem i nadużywaniem Adderallu. Sama zainteresowana na razie nie zabrała głosu.