Marcelina Zawadzka SPRZEDAŁA MIESZKANIE w Warszawie i chce kupić lokum ZA GRANICĄ. "To może być dobre miejsce inwestycyjnie"

Marcelina Zawadzka poinformowała fanów, że po sprzedaży mieszkania w Warszawie rozgląda się za czymś nowym - tym razem w... Tajlandii. Fajnie ma?

Marcelina ZawadzkaMarcelina Zawadzka
Źródło zdjęć: © Instagram

Marcelina Zawadzka trzy lata temu zaręczyła się z niemieckim przedsiębiorcą Maxem Gloecknerem. W październiku 2024 roku para powitała na świecie syna Leonidasa.

Celebrytka chętnie pokazuje w mediach społecznościowych swoją codzienność i często dzieli się refleksjami na temat macierzyństwa oraz życia rodzinnego. Jesienią ubiegłego roku zaskoczyła fanów informacją o przeprowadzce do Dubaju. Początkowo nie zdradzała powodów tej zmiany, wyjaśniając jedynie, że była ona związana z biznesowymi planami jej partnera i miała symbolizować początek nowego etapu dla całej rodziny. Ostatecznie plany pokrzyżowała napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie. Narastający konflikt sprawił, że postanowili wrócić do Polski.

Wygląda na to, że nie na długo.

Syn Marceliny Zawadzkiej będzie od małego uczony TRZECH JĘZYKÓW: "Mam nadzieję, że da radę"

Marcelina Zawadzka wyprowadzi się do Tajlandii? Rozgląda się za mieszkaniem

W jednym z ostatnich wpisów Zawadzka zdradziła fanom, że wraz z rodziną wybiera się na kilkunastodniowy wyjazd do Tajlandii. Jak się okazuje, nie będą to jednak wyłącznie wakacje. Celebrytka przyznała, że po sprzedaży mieszkania w Warszawie coraz poważniej myśli o zakupie nieruchomości za granicą, a podczas pobytu chce przyjrzeć się lokalnemu rynkowi inwestycyjnemu.

Sprzedałam mieszkanie w Warszawie i może to następne kupię już za granicą. To co na pewno, to potrzebuję też wakacji. I uwaga, lecimy z rodzinką na 10 dni do Tajlandii. (...) Ale znacie mnie, ja to nie polecę tak tylko i wyłącznie na wakacje, że chciałabym jeszcze coś zobaczyć jeśli chodzi o inwestycje. Max już zna trochę ten rynek jeśli chodzi o Tajlandię, bo on tam w ogóle mówi po tajsku, mieszkał wiele lat w Bangkoku, a ja jestem ciekawa, jak wygląda ten rynek. Poznałam bardzo fajną ekipę, która bardzo prężnie działa w Dubaju, a teraz zaczynają działać w Tajlandii

- słyszymy na nagraniu.

Pod jej rolką na Instagramie szybko pojawiło się mnóstwo komentarzy od fanów. Na część z nich Marcelina postanowiła odpowiedzieć, zdradzając, skąd w ogóle wziął się pomysł na Tajlandię. Jak przyznała, mieszkanie w centrum Warszawy przestało odpowiadać potrzebom jej rodziny, a sam kierunek wydaje jej się dziś bezpieczniejszy niż Dubaj.

Aż mam ciarki, jak myślę o Tajlandii. Kiedyś nie byłabym na tyle szalona, co teraz, ale widzę, jak ludzie lubią tutaj przyjeżdżać, więc to może być dobre miejsce dla nas, jak i inwestycyjnie. (...) Mam swoje mieszkanie w centrum od lat, ale odkąd założyłam rodzinę, jest za małe. Kiedyś myślałam, że Wawer będzie okej i rzeczywiście tak było, ale zakochaliśmy się w Trójmieście. Potem wskoczył Dubaj, a teraz, przez to, że jest tu pięknie, bezpiecznie i w super cenach, pomyślałam, że to niegłupi pomysł

- czytamy.

Fajnie ma?

Marcelina Zawadzka
Marcelina Zawadzka © Instagram
Marcelina Zawadzka
Marcelina Zawadzka © Instagram
Marcelina Zawadzka
Marcelina Zawadzka © Instagram
Marcelina Zawadzka
Marcelina Zawadzka © Instagram
Marcelina Zawadzka z mężem i synkiem
Marcelina Zawadzka z mężem i synkiem © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą