Marcelina Zawadzka niedawno przeprowadziła się do Dubaju. Już WRÓCIŁA do Polski. Co teraz planuje?
Marcelina Zawadzka kilka miesięcy temu przeprowadziła się z partnerem Maxem Gloecknerem i synkiem do Dubaju. Niedawno wróciła do Polski i postanowiła zdradzić fanom, co planuje zrobić dalej.
Marcelina Zawadzka wraz z partnerem - Maxem Gloecknerem i ich synkiem jakiś czas temu przeprowadzili się do Dubaju. Decyzja była częścią nowego etapu w życiu rodziny, ale w związku z narastającym konfliktem na Bliskim Wschodzie musieli wrócić. Początkowo deklarowała, że nie planuje powrotu do Polski, ale z czasem zaczęła rozważać ten scenariusz.
Polskie celebrytki mieszkają w Dubaju. "Mam spakowaną walizkę"
Niedawno Marcelina Zawadzka wyjawiła, że w Dubaju nadal wynajmują dom i przechowali tam większość swoich rzeczy. Planują wrócić, ale dopiero gdy sytuacja będzie bezpieczna.
Marcelina Zawadzka mówi o swoich dalszych planach
Po tym, jak Marcelina wróciła do ojczyzny, fani zaczęli zastanawiać się, jakie ma plany dalej i czy nadal rozważa powrót do Dubaju. Celebrytka na swoim InstaStory wyjaśniła, że chce znowu być w swoich czterech ścianach.
Ja miałam wrócić na początku maja, bo zaraz po majówce jest wielki finał na żywo programu Farma (...) ale mamy marzec i jeszcze mamy kwiecień. No i zastanawiam się, czy pojadę do mojego domu w lesie, bo lubię być sama na swoim.
Marcelina Zawadzka przyznała, że obecnie mieszka u rodziców, co jest dla niej nietypową sytuacją, bo od dziewiętnastego roku życia mieszkała na własny rachunek. Prezenterka podkreśla, że ceni sobie tę bliskość rodziny, ale jednocześnie lubi mieć swoją przestrzeń i czas dla siebie.
Dziadkowie Leo, mogą spędzić z nim więcej czasu. Max cieszy się, że mamy pomoc. Tutaj mamy też moje siostry, dzieci siostry, więc jest niesamowicie i rodzinnie. Jednak ja nie mieszkałam z rodzicami od dziewiętnastego roku życia...
Celebrytka później podkreśliła, że kocha swoją rodzinę nad życie, ale równie mocno ceni sobie własną swobodę.
Kocham moją rodzinkę najbardziej na świecie, zresztą wiecie, bo zawsze o tym mówię. Jednak kocham też swoją swobodę, życie na swoich zasadach i jakąś taką wolność.
Wygląda na to, że pobyt u rodziców nie potrwa długo i Marcelina wkrótce będzie chciała wrócić do swojego życia na własnych zasadach.