Marcelina Zawadzka nie wyklucza POWROTU do Dubaju. "Większość naszych rzeczy tam została"
Marcelina Zawadzka od kilku miesięcy mieszka w Dubaju. W związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie wróciła do Polski. W instagramowej relacji zdradziła, że nie wyklucza powrotu do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdy będzie tam bezpiecznie.
Marcelina Zawadzka i jej partner, Max Gloeckner, kilka miesięcy temu przeprowadzili się do Dubaju. Od momentu rozpoczęcia konfliktu na Bliskim Wschodzie prezenterka pozostaje w kontakcie z obserwującymi na Instagramie. Początkowo deklarowała, że nie zamierza wracać do Polski. Później wspominała, że zaczęli "rozważać różne scenariusze".
Ostatecznie w ubiegły weekend Marcelina pokazała w sieci zdjęcie z samolotu do ojczyzny, a na początku tygodnia zameldowała się w Polsce. Zamieściła także post, w którym wyjaśniła, dlaczego postanowiła opuścić Dubaj.
Marcelina Zawadzka wróci do Dubaju?
Marcelina Zawadzka zorganizowała w mediach społecznościowych zabawę w pytania i odpowiedzi. Jedna z obserwujących ją osób poruszyła kwestię powrotu do Dubaju. Prezenterka zamieściła instagramową relację, w której wyjaśniła, jak wygląda sytuacja. Zdradziła, że wynajmują tam dom i została tam większość ich rzeczy. Chcą wrócić do Dubaju, jednak dopiero wtedy, gdy będzie tam bezpiecznie. Jej ukochany zapewne poleci do Zjednoczonych Emiratów Arabskich wcześniej niż ona.
Tak, dom mamy wynajęty do listopada. Zdążyliśmy już się w nim urządzić i całego go wyposażyliśmy. Do Polski spakowaliśmy po jednej walizce, więc tak naprawdę większość naszych rzeczy została tam. Chcemy obserwować, co się zadzieje, i jak tylko się uspokoi i będzie można spokojnie i bezpiecznie latać jeszcze przed latem, zapewne Max jeszcze poleci - napisała.
W dalszej części wypowiedzi wyjaśniła, że zaczyna właśnie kolejny projekt telewizyjny w Polsce, ale jej wybranek ma w Dubaju zobowiązania zawodowe.
Wiem, że on [Max Gloeckner - przyp. red] będzie chciał wrócić ze względu na sprawy związane z firmą, a ja już za moment zaczynam nagrywać programy TV, więc pewnie już zostanę. Czas pokaże. - podsumowała.
Zobacz także: Bliscy Marceliny Zawadzkiej ZOSTALI W DUBAJU. "Proponowaliśmy, by przyjechali z nami, ale nie chcieli"
Przypominamy, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradzało podróże do Zjednoczonych Emiratów już w styczniu. Jak poinformowano na stronie gov.pl, wynika to z potencjalnego ryzyka ataku terrorystycznego w związku z niestabilną sytuacją w regionie (wojna w Jemenie). Przestrzeń powietrzna dla ruchu cywilnego w wielu krajach regionu Bliskiego Wschodu pozostaje zamknięta.