Bliscy Marceliny Zawadzkiej ZOSTALI W DUBAJU. "Proponowaliśmy, by przyjechali z nami, ale nie chcieli"

Marcelina Zawadzka, która kilka miesięcy wcześniej zdecydowała się na przeprowadzkę do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, w tym tygodniu wraz z małym synkiem i narzeczonym wróciła do Polski. Jej bliscy mogli przyjechać z nimi - ale mimo wszystko zostali w Dubaju.

Marcelina ZawadzkaMarcelina Zawadzka
Źródło zdjęć: © Instagram

Marcelina Zawadzka raptem parę miesięcy temu zdecydowała się na przeprowadzkę do Dubaju, gdzie zamieszkała ze swoim narzeczonym Maxem Gloecknerem i 1,5-rocznym synkiem Leonidasem. Miss Polonia 2011 na bieżąco informowała swoich obserwatorów w mediach społecznościowych o tym, jak wygląda codzienność w Dubaju, który został zaatakowany przez Iran w odwecie za skoordynowaną operację przeprowadzoną przez Izrael i Stany Zjednoczone. Pod koniec ubiegłego tygodnia modelka ogłosiła, że wraz z rodziną podjęła decyzję o powrocie do Polski. We wtorek poinformowała natomiast, że dotarła do ojczyzny.

Marcelina Zawadzka zdradziła, że razem z narzeczonym wcześniej wynajęli tam dom na cały rok. Do przeprowadzki zainspirował ich brat partnera, który od dłuższego czasu mieszka w Dubaju wraz z żoną i trójką dzieci. Celebrytka podkreślała, że na początku nie była przychylna temu pomysłowi.

Zawadzka opuściła Zjednoczone Emiraty Arabskie, ale została tam rodzina jej partnera - influencerka wyjaśniła, że choć proponowali im wspólny wyjazd, ci zdecydowali się nie opuszczać Dubaju.

Polskie celebrytki mieszkają w Dubaju. "Mam spakowaną walizkę"

Marcelina Zawadzka tłumaczy, czemu jej rodzina nie uciekła z Dubaju

Maxa brat z trójką dzieci zostali w Dubaju. Proponowaliśmy, by przyjechali z nami do Polski, ale nie chcieli/nie mogli, wiecie oni tam od 10 lat budują swoje życia. Mają dom, pracę [...], a Emily z trójką dzieci byłoby niesamowicie ciężko (niania, którą mają od pięciu lat niestety nie ma wizy do Europy) [...]. Pomimo wszystko starają się znaleźć jakieś rozwiązanie i przygotować plan B

- napisała influencerka na Instagramie.

Celebrytka wspomniała, że jeszcze na lotnisku jej syn był wyjątkowo niegrzeczny i trudny do okiełznania.

Mały dał tak popalić [...] To co się tam działo, ja byłam w takim szoku. [...] Zaczął zrzucać rzeczy z półek, ja za nim latałam, nie chciał się w ogóle słuchać, to też jest dla nas nowość. [...] On się bawił w najlepsze, tłukł jakieś rzeczy

- wyznała. Marcelina Zawadzka przyznała też, że naprawdę bała się lotu.

Niemniej lot już sam w sobie okazał się powodem do uspokojenia się.

Miałam pietra... Widok był niesamowity - samolo wzniósł się bardzo szybko i po chwili zawracał/kołował nad całym Dubajem i tu... wstrzymałam oddech. Trochę jakby czas się zatrzymał, trudno opisać to uczucie i ten widok i ten obecny czas w przestrzeni lotniczej. W momencie, kiedy opuściliśmy tamten region czułam dużą ulgę

- dodała.

Przypominamy, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradzało podróże do Zjednoczonych Emiratów już w styczniu. Jak poinformowano na stronie gov.pl, wynika to z potencjalnego ryzyka ataku terrorystycznego w związku z niestabilną sytuacją w regionie (wojna w Jemenie). Przestrzeń powietrzna dla ruchu cywilnego w wielu krajach regionu Bliskiego Wschodu pozostaje zamknięta.

Marcelina Zawadzka
Marcelina Zawadzka © Instagram
Marcelina Zawadzka
Marcelina Zawadzka © Instagram
Marcelina Zawadzka
Marcelina Zawadzka © Instagram
Marcelina Zawadzka z ukochanym
Marcelina Zawadzka z ukochanym © Instagram
Marcelina Zawadzka
Marcelina Zawadzka © Instagram
Marcelina Zawadzka z ukochanym
Marcelina Zawadzka z ukochanym © Instagram
Marcelina Zawadzka
Marcelina Zawadzka © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą