Agnieszka Warchulska uchodziła za jedną z najbardziej obiecujących aktorek swojego pokolenia. Po ukończeniu Warszawskiej Szkoły Teatralnej w 1996 roku szybko zadebiutowała na scenie, a niedługo później zaczęły się pojawiać propozycje filmowe i telewizyjne.
Popularność przyniosła jej rola w serialach "Miasteczko" i "M jak miłość"; ważnym etapem w jej filmografii była również produkcja "Pierwszy milion". To właśnie podczas pracy nad tym filmem poznała Przemysława Sadowskiego, który w 2004 r. został jej mężem.
Tak wyglądał rozwód Arkadiusza Janiczka
Agnieszka Warchulska i Przemysław Sadowski są małżeństwem od ponad 20 lat
Gdy poznali się na planie wspomnianej produkcji, oboje byli jeszcze w innych związkach i nie przypuszczali, że z czasem połączy ich głębsze uczucie. Ich relacja zaczęła się w wymagającym okresie życia dla każdego z nich, co - jak sami podkreślają - pomogło im zbudować silną i autentyczną więź.
Kiedy się spotkaliśmy, byliśmy oboje dojrzali. Każdy miał już na barku jakąś miłosną przeszłość, podchodziliśmy do wspólnego życia ostrożnie. Dodatkowo los zafundował nam ciężki start. Zmarła moja mama i zaczął się najgorszy czas w moim życiu. Zaraz potem zmarł mój stryj, chwilę później obaj dziadkowie Przemka. Poznawaliśmy swoje rodziny na pogrzebach. To ustawia perspektywę. Uczy pokory. To nie była tylko zabawa w kino, kawiarnie, spacerki letnim wieczorem, ale też zderzenie z poważnymi problemami tej drugiej osoby. Na dzień dobry od razu wiesz, z kim masz do czynienia
Choć od ponad 20 lat tworzą małżeństwo, nie ukrywają, że nie zawsze było ono wolne od trudności. Warchulska przyznała, że jednym z największych wyzwań było godzenie pracy aktorki z rolą matki, szczególnie w momentach intensywnych przygotowań do premier teatralnych i filmowych.
Ważne jest, żeby w związku, oczywiście oprócz miłości, były przyjaźń, zrozumienie i wielkie pokłady empatii. To jest zawód, który wykańcza psychicznie, czasami też fizycznie, i dlatego trzeba go kochać, żeby się z niego wspólnie cieszyć
W lutym Warchulska i Sadowski byli gośćmi "Pytania na Śniadanie". Para zgodnie przyznała, że coraz częściej rezygnuje ze wspólnych propozycji zawodowych, ponieważ spędzają razem zbyt wiele czasu na planach i w pracy. Aktor zdecydował się również na zaskakujące wyznanie.
Przeciwieństwa się przyciągają. Myśmy wcale nie planowali długiego związku. Spotkania towarzyskie, które przerodziły się w coś innego i tak trwa tyle lat...
Fajna z nich para?