Wzruszona Marcelina Zawadzka zdradza, dlaczego PRZEPROWADZIŁA SIĘ do Dubaju. "Postanowiłam po raz pierwszy pójść za mężczyzną"
Kilka miesięcy temu Marcelina Zawadzka niespodziewanie obwieściła, że przeprowadza się z narzeczonym i synem do Dubaju. Nadając z planu zdjęciowego w Polsce, prezenterka ze łzami w oczach opowiedziała o kulisach życiowej rewolucji.
Marcelina Zawadzka wkroczyła do rodzimego show-biznesu kilkanaście lat temu. Zdobyła wówczas prestiżowy tytuł Miss Polonia, a jej medialna kariera nabrała tempa. Przez długi czas była prowadzącą "Pytania na Śniadanie", a po zakończeniu współpracy z TVP, z powodzeniem dołączyła do zespołu prezenterów i prezenterek Polsatu.
Równolegle z zawodowymi sukcesami, Marcelina może cieszyć się także powodzeniem w życiu prywatnym. Prawie trzy lata temu gwiazda zaręczyła się z niemieckim przedsiębiorcą Maxem Gloecknerem. W październiku 2024 roku zakochani powitali na świecie syna Leonidasa. Zawadzka chętnie opowiada w mediach społecznościowych o kulisach życia rodzinnego, dzieląc się obserwacjami na temat macierzyństwa.
Syn Marceliny Zawadzkiej będzie od małego uczony TRZECH JĘZYKÓW: "Mam nadzieję, że da radę"
Marcelina Zawadzka zdradza powód przeprowadzki do Dubaju
Jesienią Marcelina niespodziewanie poinformowała fanów, że przeprowadziła się do Dubaju. Nie chciała się wówczas wdawać w szczegóły i wyjawiła jedynie, że życiowa rewolucja została podyktowana biznesami partnera. Jakiś czas temu Zawadzka zameldowała się w Polsce w związku z pracą na planie kolejnego sezonu reality show "Farma". W najnowszej rolce na Instagramie wyraźnie poruszona celebrytka przyznała, że tęskni za ojczyzną.
Wylądowałam dziś w Polsce i poczułam ogromną ekscytację, nie było mnie tutaj chwilę (...). Jechałam taksówką, kierowca włączył wzruszającą muzykę i po prostu łzy mi poleciały. Pojechałam do swojego starego mieszkanka w Warszawie, gdzie spędziłam 16 lat życia, także z Maxem. Totalny wzrusz. Rozumiem, że moim domem jest teraz miejsce, w którym jest moja rodzina, ale sercem wciąż czuję, że Polska jest moim miejscem, kocham Polskę, kocham tu być - podkreśliła.
W dalszej części nagrania Marcelina po raz pierwszy tak szczegółowo opisała powody, dla których zdecydowała się na przeprowadzkę za granicę.
Od jakiegoś czasu jesteśmy w Dubaju. Nigdy nie mieszkałam za granicą i nie miałam takiej rozłąki długiej z krajem. Chyba jeszcze nie wyjaśniłam, z jakich względów się przeprowadziliśmy. Max jest tam rezydentem już wiele lat, ma tam firmę, ma tam brata, rodzinę, jego mama często tam nas odwiedza. Tam ma wsparcie bliskich. To Max chciał się przeprowadzić.
Pomyślałam sobie, że całe życie pracowałam, praca była dla mnie numerem jeden. Teraz mam dziecko, ten moment jest tak ważny dla mnie. Stwierdziłam, że jeśli tak jak zawsze postawię na pracę, na karierę, to mogę stracić relację, związek. Więc postanowiłam pierwszy raz pójść za mężczyzną, być jego partnerem życiowym, słuchać, czego on chce, dać mu wybierać. Zawsze to ja wybierałam. On był ze mną tu pięć lat, wiadomo, podróżowaliśmy dużo, ale był ze mną i wszystko się kręciło wokół mnie i mojej kariery.
Kiedy urodziliśmy Leo, to Max mnie zapytał, czy jestem gotowa zostawić swoją namiastkę, swoją osobowość i wyjechać na jakiś czas. Nie mamy określonego czasu w Dubaju. Dom wynajęliśmy na rok, ale nie wiem, jak długo tam będziemy (...). Daję Maxowi być tą głową rodziny, daję mu decydować - skwitowała.
Zobacz także: Marcelina Zawadzka relaksuje się na jachcie w Dubaju: sesja w bikini, burgery z grilla i karmienie syna piersią (ZDJĘCIA)