Bedoes i Łatwogang ZABRALI GŁOS po zbiórce: "Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań (...) orderów za zasługi"
Bedoes i Łatwogang wydali wspólne oświadczenie, w którym podziękowali fanom za tak liczne wsparcie zbiórki.
Wczoraj wieczorem Łatwogang zakończył jeden z najgłośniejszych charytatywnych streamów ostatnich lat. Akcja, prowadzona na rzecz fundacji Cancer Fighters, przełożyła się na ogromne wsparcie dla dzieci walczących z nowotworami. Całość napędzała historia 11-letniej Mai oraz utwór "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)", nagrany wspólnie z Bedoesem.
Przez kawalerkę influencera przewinęła się prawdziwa plejada gości - od twórców internetowych po największe nazwiska polskiego show-biznesu. Nie zabrakło głośnych pojednań, viralowych momentów, spontanicznych występów i symbolicznych gestów solidarności, takich jak masowe golenie głów. To wszystko sprawiło, że udało się zebrać ponad ćwierć miliarda złotych!
Dziennikarze WP przekazali 50 tysięcy zł na akcję Łatwoganga! Tak wygląda stream od kulis
Bedoes i Łatwogang przerwali milczenie. To powiedzieli po zbiórce
Kilkanaście godzin po zakończeniu historycznej zbiórki na profilach Bedoesa i Łatwoganga na Instagramie znalazło się wspólne oświadczenie. Panowie podziękowali fanom za wsparcie, zapewniając jednocześnie, że nie przyjmują gratulacji za to, co zrobili.
W pierwszej kolejności - dziękujemy za wszystko, co zrobiliście. Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań. To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy Wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj. Współprace, które przyjęliśmy przed streamem przekładamy na jak najdalsze możliwe okresy, tym samym zaznaczając, że nie przyjmujemy żadnych nowych, które wpływają ze względu na wzrost naszej popularności, oprócz XTB i WK Dzik, które wczoraj wpłaciły sumy gwarantujące im darmowy nasz udział w ich reklamach. Nie wykorzystamy w żaden sposób tego dla siebie - nigdy
TYLKO NA PUDELKU: Karolina Korwin Piotrowska o akcji Łatwoganga. "Mam nadzieję, że politycy dzisiaj leczą moralnego kaca" [OPINIA]
Panowie odnieśli się również do kilku kwestii, które pojawiły się w przestrzeni medialnej. Jak wyjaśniają - odmawiają wywiadów, ponieważ przez ostatnie dziewięć dni powiedzieli już wystarczająco dużo i nie widzą potrzeby dalszego podbijania przekazu w tej formie.
Jeżeli chodzi o wywiady, telewizję, media - nasz komentarz jest absolutnie zbędny. Przez te 9 dni powiedzieliśmy wystarczająco. Media, którym zależy, prosimy o nagłaśnianie zbiórki i świadomości o tym, że RAK TO NIE WYROK. Bo tylko na tym nam zależy. Nie przyjmujemy również żadnych orderów za zasługi, zamiast tego prosimy o przyznawanie ich pielęgniarzom, pielęgniarkom, lekarzom i lekarkom którzy muszą walczyć codziennie i apelujemy o uczynienie 26. Kwietnia dniem walki z rakiem
ZOBACZ: Rafał Brzoska w nocy PODWOIŁ przelew na akcję Łatwoganga: "6 milionów od nas dla dzieciaków"
Bedoes i Łatwogang podkreślają, że choć planują wrócić do swojej standardowej aktywności - koncertów i działań w internecie - w pierwszej kolejności skupiają się na współpracy z fundacją i dopilnowaniu, aby zebrane środki zostały właściwie rozdysponowane.
Na koniec - mamy swoje działania takie jak koncerty i aktywność w Internecie, do których będziemy musieli wrócić, ale najpierw siadamy razem z fundacją, żeby dopilnować tego, żeby każda złotówka została rozdysponowana zgodnie z przeznaczeniem. Nie obraźcie się za brak naszej obecności w mediach, tu po prostu nie chodzi o nas - chodzi o dzieci i wszystkich, którzy nie mają wyboru i muszą walczyć z tym kur*stwem i to im dawajmy siłę codziennie, im dajmy głos, ich zaproście do programu. Zmieńmy sposób myślenia o raku na zawsze. To nie wyrok - wygramy z nim i zwalczymy go. Zawsze z podniesioną głową. Możemy zmienić świat i to zrobimy