To, co wydarzyło się wokół akcji Łatwoganga, trudno porównać z czymkolwiek, co do tej pory widzieliśmy w polskim internecie. Charytatywny stream organizowany na rzecz Fundacji Cancer Fighters, wspierającej dzieci walczące z nowotworami, z internetowego wyzwania przerodził się w gigantyczny społeczny ruch, który zjednoczył influencerów, celebrytów, sportowców i miliony zwykłych ludzi wokół jednego celu - pomocy najmłodszym pacjentom onkologicznym.
WIDEODziennikarze WP przekazali 50 tysięcy zł na akcję Łatwoganga! Tak wygląda stream od kulis
Skala przedsięwzięcia okazała się absolutnie bezprecedensowa. Łatwogang już w trakcie transmisji pobił rekord należący wcześniej do MrBeasta, jednego z największych youtuberów na świecie. Ostatecznie licznik zatrzymał się na astronomicznej kwocie ponad 251 milionów złotych, ustanawiając tym samym nowy rekord świata Guinnessa w kategorii największej charytatywnej zbiórki przeprowadzonej podczas transmisji na żywo.
ZOBACZ: Rafał Brzoska w nocy PODWOIŁ przelew na akcję Łatwoganga: "6 milionów od nas dla dzieciaków"
Polski internet dosłownie eksplodował wdzięcznością i zachwytem. Media społecznościowe zalały tysiące filmów, wpisów i relacji, w których internauci dziękują Łatwogangowi oraz Bedoesowi, którego utwór z podopieczną Fundacji Cancer Fighters stał się inspiracją dla całego przedsięwzięcia. Ludzie nie kryją podziwu dla mobilizacji, jaką udało się wywołać, i zgodnie podkreślają: to wydarzenie zmieniło historię polskiego internetu.
ZOBACZ: To oni jako pierwsi przelali ponad 5 MILIONÓW ZŁOTYCH na Cancer Fighters. Kim jest ekipa WK Dzik?
Setki fanów pod mieszkaniem Łatwoganga
Przez cały czas trwania transmisji przed mieszkaniem Łatwoganga gromadziły się tłumy fanów i osób wspierających akcję. Przed blokiem panowała atmosfera wielkiego święta – ludzie skandowali, śpiewali i dopingowali wszystkich zaangażowanych w zbiórkę. Jeden z fanów wszedł aż na trzecie piętro, tylko po to, by osobiście pogratulować Łatwogangowi i Bedoesowi tego, co udało im się stworzyć.
Najbardziej poruszające sceny rozegrały się jednak już po zakończeniu transmisji. Na balkon wyszli Łatwogang, Bedoes oraz podopieczni Fundacji Cancer Fighters - mali bohaterowie, dla których toczyła się ta walka. Gdy tylko pojawili się na zewnątrz, zebrany tłum wybuchł gromkim skandowaniem:
"Dziękujemy! Dziękujemy! Dziękujemy!"
Chwilę później setki gardeł wspólnie odśpiewały donośne "Sto lat", a całe osiedle wypełniły brawa, okrzyki i łzy wzruszenia. Widać było ogromne emocje zarówno na twarzach zgromadzonych, jak i na balkonie, gdzie obok dumy pojawiło się też prawdziwe wzruszenie. To nie były brawa jedynie dla influencera. To były brawa dla małych wojowników, ich rodzin i wszystkich, którzy pokazali, że kiedy ludzie łączą siły - można dokonać rzeczy pozornie niemożliwych.