Blanka Lipińska PSIOCZY na jedzenie w BIZNES KLASIE podczas lotu do Los Angeles: "Nie czarujmy się, to nie są francuskie linie"

Słynna pisarka Blanka Lipińska podzieliła się na Instagramie relacją z podróży z Polski do Los Angeles. Niestety, nie wszystko przebiega po jej myśli. Celebrytka skrytykowała poziom posiłku, który dostała w biznes klasie.

Blanka Lipińska narzeka na zaserwowany posiłek Blanka Lipińska narzeka na zaserwowany posiłek
Źródło zdjęć: © East News, Instagram

Nie ulega wątpliwości, że Blanka Lipińska jest światową kobietą. Celebrytka systematycznie dzieli się na Instagramie swoimi prywatnymi fotografiami. Na jej profilu pojawiają się nie tylko materiały wideo, w których Blanka odpowiada na pytania obserwujących, ale także liczne zdjęcia z ekskluzywnych wakacji.

Zaledwie chwilę temu gwiazda chwaliła się kadrami z wakacji w Maladze, a już na Instagramie możemy oglądać relację z jej podróży do Stanów Zjednoczonych. 38-latka podzieliła się kulisami lotu z Polski do Los Angeles, niestety, na jej drodze stanęły pewne problemy. Chodzi o niedogodności w biznes klasie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Blanka Lipińska: "Jestem obrzydliwą romantyczką"

Blanka Lipińska pomstuje na szwajcarskie linie lotnicze

Blanka Lipińska jest bardzo bezpośrednia. Tym razem gwiazda postanowiła skrytykować linie lotnicze, którymi udała się do Los Angeles. Dramat w przestworzach rozpoczął się, gdy celebrytka postanowiła zamówić posiłek. Już na początku do gustu nie przypadło jej, to zbyt skąpy wybór szampanów w karcie.

Tu mamy wybór szampanów, w Air France jest lepszy, ale nie czarujmy się, to nie są francuskie linie lotnicze - stwierdziła poirytowanym głosem Blanka.

Niestety, to był dopiero początek niedogodności, z jakimi musiała się zmierzyć celebrytka. Przyszedł czas na zamówione dwóch posiłków. Mimo kilku obiekcji pierwsza potrawa przypadła jej do gusty, niestety, czarę goryczy przelało drugie danie.

Druga przyszła ryba...to był zły wybór...fatalny wręcz - napisała 38-latka.

Na tym jednak Blanka nie skończyła.

To jest chyba najsłabsze jedzenie ever, jakiego miałam okazje próbować w biznesie - dodała.

Na szczęście okazało się, że kiepskie posiłki są jedynym potknięciem szwajcarskich linii Swiss. W dalszej części postu celebrytka stwierdziła, że obsługa jest rewelacyjna i zdobyli jej sympatię wygodnymi poduszkami z piór.

Pierwsze danie okazało się całkiem smaczne
Pierwsze danie okazało się całkiem smaczne © Instagram
Pierwsze danie
Pierwsze danie © Instagram
Niestety drugi posiłek nie spełnił oczekiwań Blanki
Niestety drugi posiłek nie spełnił oczekiwań Blanki © Instagram
Długi lot do Los Angeles
Długi lot do Los Angeles © Instagram
Blanka Lipińska
Blanka Lipińska © East News
Blanka Lipińska
Blanka Lipińska © East News
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą