Blanka Lipińska staje murem za Książulem i GRZMI na oburzonych internautów: "Polska specjalność: nie kibicować, tylko czekać, aż będzie za co doj*bać"

W sieci zawrzało po tym, jak mrożona pizza Książula trafiła do lodówek w Żabce, a jeden z warszawskich lokali ostentacyjnie zerwał z witryny jego naklejkę "Muala". Do dyskusji z impetem wkroczyła Blanka Lipińska. Pisarka nie zostawiła na krytykach suchej nitki, wytykając im zawiść, hipokryzję i podwójne standardy: "Mierzwi mnie głupota ludzka!".

Blanka Lipińska broni pizzy KsiążulaBlanka Lipińska broni pizzy Książula
Źródło zdjęć: © Instagram
Witek

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Wokół Szymona Nyczke, znanego w sieci jako Książulo, rozpętała się prawdziwa burza, która podzieliła polski internet. Wszystko za sprawą debiutu jego autorskiej mrożonej pizzy, która trafiła do lodówek w sieci Żabka. Dla wielu internautów i części branży gastronomicznej ruch ten okazał się "zbrodnią przeciwko wiarygodności" - w sieci zaroiło się od oskarżeń o komercjalizację i "sprzedanie się", a oliwy do ognia dolał jeden z warszawskich lokali z kebabem, który demonstracyjnie zerwał z witryny naklejkę "Muala", ogłaszając, że znak ten bezpowrotnie stracił dla nich znaczenie.


WIDEO
Książulo załamał się po wizycie w Hotelu Gołębiewski: popsuta klimatyzacja, żółta woda i kiepskie jedzenie

Blanka Lipińska o zamieszaniu wokół pizzy Książula

Obok takiego festiwalu oburzenia obojętnie nie mogła przejść Blanka Lipińska. Celebrytka, która sama doskonale wie, jak smakuje fala krytyki za monetyzowanie własnego sukcesu, postanowiła odpalić Instagrama i w bezpardonowy sposób stanąć w obronie naczelnego testera polskiego jedzenia. Autorka erotyków z wrodzoną sobie bezpośredniością wygarnęła hejterom podwójne standardy, brak logiki oraz typowo polską mentalność ściągania w dół każdego, kto odważył się zamienić internetowe zasięgi w realne pieniądze.

Cała ta afera jest dla mnie kompletnie nielogiczna. Książulo nie zaczął brać pieniędzy za pozytywne recenzje restauracji – stworzył własny produkt. "Muala" zawsze znaczyło: jem i mi smakuje, MI KSIĄŻULOWI! A nie: "to jest rzemieślnicze, niemrożone, wyprodukowane w Polsce, bio, eko i pet friendly". Nosz kur…, litości - zaczęła z grubej rury.

Blanka Lipińska krytykuje lokal, który zerwał naklejkę "Muala"

Pisarka w ostrych słowach oceniła zachowanie lokalu, który uznał premierę mrożonki za pretekst do demonstracyjnego bojkotu. Zauważyła, że technologia mrożenia to zwykła metoda konserwacji, a nie powód do robienia z kogoś zdrajcy. Gest właścicieli nazwała wprost próbą podpięcia się pod cudze zasięgi.

(...) Zdejmowanie naklejki "Muala" z lokalu, bo jej autor wypuścił mrożoną pizzę, jest absurdalne. Ta naklejka była oceną jedzenia w tym miejscu, a nie przysięgą, że Książulo do końca życia nie może wykorzystać swojej marki i na niej zarabiać. Swoją drogą to tani i mega słaby chwyt reklamowy, by na fali "afery" jeszcze raz huśtnąć się na jego plecach i o sobie przypomnieć. SŁABE ZAGRANIE BEZ KRZTY GODNOŚCI - grzmiała.

Blanka Lipińska gorzko o krytykach Książula, który wypuścił swoją pizzę

Blanka nie może zrozumieć, dlaczego w Polsce sukces finansowy tak bardzo kłuje ludzi w oczy:

Książulo przez lata zbudował zasięgi, zaufanie i własną markę. Teraz próbuje zamienić to w biznes. Naprawdę doszliśmy do momentu, w którym kibicujemy ludziom, dopóki odnoszą sukces, ale kiedy zaczynają na tym sukcesie zarabiać, krzyczymy, że się "sprzedali"? Zbudował zasięgi, zaufanie i markę własną pracą - ma pełne prawo przekuć je w biznes. Oceniajmy pizzę za to, jaka jest, a nie za to, że ktoś odważył się ją sprzedać - zaapelowała.

Zarzut, jakoby twórca "sprzedał się Żabce", doprowadził pisarkę do pasji. Zauważyła trzeźwo, że wejście do sieciówki to po prostu dystrybucja, która dodatkowo pozwala klientom od razu podgrzać produkt na miejscu. Aby przemówić internautom do rozsądku, Lipińska zestawiła współpracę Nyczke z wielkimi kolaboracjami ze świata mody - wyliczyła m.in. współprace Diora z Nike, Prady z Adidasem czy kolekcję Karla Lagerfelda dla H&M. Nie zabrakło też przykładów z polskiego podwórka. Lipińska drobiazgowo przypomniała kariery innych kulinarnych autorytetów, których nikt nie posądza o utratę twarzy: gotowe słoiki Roberta Makłowicza i jego projekty z Lidlem, Biedronką czy stacjami BP, a także Mateusza Gesslera firmującego własnym wizerunkiem menu Żabki. Na koniec autorka postawiła rodakom gorzką diagnozę:

Mam wrażenie, że w każdym innym kraju doceniono by skalę tego, co udało mu się zbudować i odwagę, żeby pójść krok dalej. Ale u nas zamiast "brawo, zrobiłeś coś dużego", natychmiast szuka się powodu, żeby człowieka ściągnąć w dół. Polska specjalność: nie kibicować, tylko czekać, aż będzie za co doj€bać. Aż chciałoby się powiedzieć - SKĄD JA TO ZNAM" - dała do zrozumienia, że wie, z czym mierzy się Szymon.

Blanka Lipińska dyskutuje z internautką

Na reakcję obserwatorów nie trzeba było długo czekać. Gdy jedna z internautek napisała gwieździe, że ona zapracowała na swój sukces, pisząc książki, a Książulo stracił wiarygodność, bo z "chłopaka z sąsiedztwa" stał się biznesmenem, Blania odpowiedziała stanowczo:

A on nie zapracował? Wiesz, ile czasu i pracy zajmuje zrobienie filmu na YT? W czym on ma być wiarygodny? Przecież on je i mówi, czy mu smakuje - zauważyła.

Zarzut o brak autentyczności podsumowała z kolei dosadnym stwierdzeniem, że "opinia jest jak d*pa, każdy ma swoją", a twórca po prostu je i mówi, czy mu smakuje. Celebrytka przypomniała, że youtuber nie jest zbawicielem narodu i nikt nie powinien oczekiwać od niego życiowej misji:

(...) On nie szuka leku na raka ani nie dowodzi armią na wojnie. Kręci filmy o tym, jak je głównie ŚMIECIOWE JEDZENIE! I wydaje swoją opinię! To wy uznaliście, że wam się to podoba, i że będziecie go oglądać. Chciał sobie zrobić pizzę, to zrobił, mógł zrobić soczek, batona albo chrupki, wybrał pizzę – co w tym złego?

Na koniec 41-latka zadrwiła z roszczeniowej postawy części internautów, pisząc, że na całe szczęście sama nie zadaje się z takimi "chłopakami z sąsiedztwa". Swój wywód podsumowała kpiącym hasłem "bądź biedny, bo wtedy jesteś fajny" i wymownym hasztagiem: #TracęWiaręWLudzi.

Blanka Lipińska
Blanka Lipińska © Instagram
Blanka Lipińska
Blanka Lipińska © Instagram
Blanka Lipińska
Blanka Lipińska © Instagram
Blanka Lipińska
Blanka Lipińska © Instagram
Blanka Lipińska
Blanka Lipińska © Instagram
Książulo
Książulo © Instagram
Książulo
Książulo © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą