Blanka Lipińska szczerze o relacji z "Barusiem": "Nie jesteśmy parą SŁODKOPIERDZĄCYCH magicznych jednorożców"

Zakochana po uszy celebrytka zdradziła także, jak "pieszczotliwe" nazywa ją gitarzysta. Słodko?

Blanka Lipińska i Aleksander Baron
Źródło zdjęć: © ONS
Witek

Czas izolacji wyjątkowo sprzyja rozkwitowi związku Blanki Lipińskiej i Aleksandra Barona. Zaszyta w domu z byłym chłopakiem Julii Wieniawy 35-latka od tygodni skrupulatnie relacjonuje kolejne etapy miłosnej relacji z gitarzystą. "Blania" za pośrednictwem instagramowego profilu ochoczo chwali się codziennością u boku "Barusia", a także wspomina początki ich znajomości.

Rozżalona Blanka Lipińska ubolewa na Instagramie

W sobotę Lipińska postanowiła spożytkować spowodowany pandemią koronawirusa nadmiar wolnego czasu i wzięła udział w transmisji live magazynu Gala. Podczas rozmowy z Sandrą Hajduk celebrytka między innymi opowiedziała o tym, za co według niej cenią ją jej fani:

Na mnie nikt nie ma haka, z nikim nie spałam, nie mam kompromitujących zdjęć. Wydaje mi się, że jestem taka swojska. Tak mi piszą fani. Często pytam rodziców, czy gwiazdorzę, a oni mi mówią, że nie - mówi "skromna" Blanka.

Zakochana po uszy celebrytka nie omieszkała poruszyć tematu partnera. Przy okazji zdradziła, jak "pieszczotliwie" nazywa ją ukochany:

Baron do mnie mówi, że jestem jego "Sebixem". Mam w sobie dużo faceta. Bardzo złapaliśmy sztamę: opowiadamy sobie rzeczy, których para nie powinna wiedzieć. Zapominam, że nie gadam z najlepszą kumpelą, nie mamy przed sobą żadnych tajemnic - wyznaje pisarka i dodaje:

My nie jesteśmy parą słodkopierdzących magicznych jednorożców, docieramy się. My jesteśmy na etapie 8-miesięcznego związku. Mamy przyspieszony kurs życia, ale to jest fajne, bo bardzo duchowo podchodzimy do relacji i staramy się przegadywać każde niezrozumienie, bo u nas nie ma kłopotów, tylko nieporozumienia.

35-latka opowiedziała także o swoim stosunku do mediów:

Ja się nie pcham do mediów. Jak słyszę, że Lipińska nic nie robi i sprzedaje swoje życie prywatne, to mi się nóż w kieszeni otwiera - ubolewa Lipińska i tłumaczy:

Siedzę z Baronem i myślę: "Stary, my nie pokazaliśmy nawet jednego procenta naszej prywatności". A na przykład składanie grilla okazało się śmieszne i dlatego to wrzuciłam.

"Blania" zapewniła także, że zarówno ona, jak i Baron, nie biorą do siebie krytyki internautów:

Nie przejmujemy się hejterami. Gdyby ktoś z naszych znajomych nam powiedział, że to się nie uda, to bym się mogła przejmować - stwierdziła, po czym odniosła się do poprzednich medialnych związków partnera:

Alek w swoich poprzednich relacjach bardzo ucierpiał z tego powodu, ja nie, bo moje poprzednie relacje nie były medialne.

Myślicie, że na związku z Blanką Baron wyjdzie lepiej?

Blanka Lipińska i Aleksander Baron
© Instagram
Blanka Lipińska i Aleksander Baron
© Instagram
Blanka Lipińska
© ONS
Blanka Lipińska
© ONS
Blanka Lipińska i Aleksander Baron
© ONS
Aleksander Baron
© ONS
Aleksander Baron
© ONS
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą