Bolesne wyznanie Jesy Nelson o chorobie córek: "Przeczytałam, że jeśli nie otrzymają leczenia na czas, mogą nie dożyć drugiego roku życia"
Jesy Nelson doczekała się w ubiegłym roku bliźniaczek, które urodziły się z rzadką chorobą genetyczną. Ostatnio gwiazda postanowiła otworzyć się na temat rokowań pociech. Jej wyznanie rozdziera serce.
Jesy Nelson zyskała popularność jako członkini brytyjskiej grupy Little Mix. Sześć lat temu piosenkarka zdecydowała się jednak opuścić formację, aby postawić na karierę solową. Oczywiście gorącym tematem w mediach jest jej prywatne życie, bo ostatnio artystka zakończyła czteroletni związek z Zionem Fosterem. To rozstanie przebiegło w zgodzie z uwagi na ich córki.
Nadal jesteśmy przyjaciółmi i nadal jesteśmy zjednoczeni we wspólnym wychowywaniu naszych córek. To one są naszym głównym celem, to wszystko, co możemy teraz zrobić, być najlepszymi rodzicami, jakimi możemy być - przyznała Jesy w wywiadzie dla "Daily Mail".
ZOBACZ TAKŻE: Jesy Nelson z "Little Mix" miała próbę samobójczą: "Poszłam do kuchni i wzięłam tyle tabletek, ile mogłam"
W maju 2025 roku wokalistka i jej był już partner zostali rodzicami bliźniaczek - Ocean Jade i Story Monroe. Córki pary przyszły na świat jako wcześniaczki. Gdy miały osiem miesięcy zdiagnozowano u nich rdzeniowy SMA typu 1. Jest to bardzo rzadka choroba genetyczna wieku dziecięcego, która powoduje zanik mięśni.
Bolesne wyznanie Jesy Nelson dotyczące chorych córek
Brytyjka nie ukrywała, że była zdruzgotana diagnozą SMA u swoich córeczek. Dziś jest jednak pełna nadziei, że dzięki rozpoczętemu leczeniu Ocean i Story przeciwstawią się wszelkim prognozom i będą mogły cieszyć się znacznie dłuższym życiem. Nelson przy okazji wizyty w podcaście "Great Company" opowiedziała o chorobie.
Rdzeniowy zanik mięśni to choroba prowadząca do stopniowego zaniku mięśni, spowodowana brakiem jednego z genów, który wszyscy zdrowi ludzie mają w swoim organizmie. Ich mięśnie zaczynają się teraz stopniowo osłabiać i zanikać.
Dalej wyjawiła, że gdy pierwszy raz zapytała Google, z czym wiąże się SMA typu pierwszego, przeczytała druzgocące prognozy.
Przeczytałam, że jeśli nie otrzymają leczenia na czas, w końcu wszystkie mięśnie przestaną funkcjonować. To wpływa na oddychanie, na przełykanie — na wszystko. W takiej sytuacji mogą nie dożyć drugiego roku życia - opowiadała.
To nie jest w porządku, ale taka jest rzeczywistość i muszę to zaakceptować. Teraz mogę jedynie spróbować zrobić wszystko, by jak najlepiej przejść przez tę sytuację. A moje dziewczynki są najsilniejszymi i najbardziej odpornymi dziećmi — naprawdę wierzę, że przeciwstawią się wszelkim rokowaniom - dodała w rozmowie z Jamie Laingiem.
Jesy przyznała, że za sprawą macierzyństwa odnalazła w sobie siłę, której wcześniej nie miała. Obecnie zaangażowała się w kampanię na rzecz badania noworodków pod kątem SMA.
ZOBACZ TAKŻE: Internautka obraziła chore dzieci. Natalia Niemen nie wytrzymała. "Moje trzecie dziecko ma wadę genetyczną"