Wokół obsady najnowszej edycji hitu TTV "Nasi w mundurach" od początku nie brakowało emocji. Obok takich postaci jak Jakub Rzeźniczak, Maciej Pela, Robert Karaś czy Dominik Abus, na liście uczestników znalazł się również Daniel Martyniuk.
WIDEOFaustyna ujawnia, jak poznała Daniela Martyniuka. "To nie była miłość od pierwszego spojrzenia"
Wyglądało na to, że krnąbrny syn Zenona i Danuty wychodzi na prostą, jednak spokojniejszy okres nie trwał długo. Niepokorny 30-latek po raz kolejny urządził w mediach społecznościowych festiwal obelg pod adresem najbliższych - w tym rodziców oraz żony, a następnie po prostu nie stawił się na nagraniach do programu.
Daniel był tylko na pierwszym dniu wprowadzającym jakiś czas temu. Potem jego udział w programie został ogłoszony oficjalnie, ale on nie pojawił się już na planie. Odcinki są już nagrywane od kilku dni, ale bez Martyniuka. Nikt nie wie, co będzie dalej - informowała Plejadę osoba z produkcji.
Daniel Martyniuk stawił się na planie "Nasi w mundurach" lekko po czasie...
Kiedy twórcy show nagrywali kolejne sceny na planie doszło do zwrotu akcji. Jak zdradził informator Plotka, Daniel Martyniuk niespodziewanie pojawił się na miejscu i postanowił zawalczyć o powrót przed kamery. Co najciekawsze, w całej misji wspierała go Danuta Martyniuk, która osobiście dostarczyła syna na miejsce.
Przyjechał na plan i chciał wbić się do programu. Przywiozła go mama i był przekonany, że będzie mógł zostać - mówił informator.
Myślicie, że dadzą mu drugą szansę?