Do Łatwoganga wpadła Monika Olejnik i zrobiło się zamieszanie. "Ludzie proszą o zmianę, mówią, że polityka tu jest jakaś" (WIDEO)
Obecność Moniki Olejnik na transmisji charytatywnej Łatwoganga wywołała sporo emocji. Wielu uczestników czatu prosiło o zmianę wśród gości, wskazując na powiązania dziennikarki z polityką. Influencer przerwał atrakcje, aby upewnić się, czy wpisy internautów są zasadne.
Dziewięć dni temu ruszyła internetowa zbiórka zainicjowana przez 23-letniego twórcę internetowego Łatwoganga i szybko stała się dowodem na to, jak wiele można osiągnąć dzięki wspólnemu zaangażowaniu. Do akcji przyłączyły się tłumy internautów, rozpoznawalne postacie ze świata show-biznesu oraz duże marki, co pozwoliło przekroczyć próg 150 milionów złotych na godzinę przed zakończeniem całej akcji. Zebrane środki mają wkrótce wesprzeć dzieci walczące z nowotworami.
Transmitowany bez przerwy stream przerodził się w coś więcej niż tylko zbiórkę pieniędzy. Oprócz dynamicznie rosnącej kwoty dało się zauważyć także zmianę w relacjach między twórcami - atmosfera współpracy i życzliwości sprawiła, że nawet osoby dotąd pozostające w konflikcie zaczęły działać razem.
Dziennikarze WP przekazali 50 tysięcy zł na akcję Łatwoganga! Tak wygląda stream od kulis
Monika Olejnik na transmisji Łatwoganga. Burza w sieci
Przed godziną 15:00 w kawalerce Łatwoganga pojawiła się Monika Olejnik. Obecność dziennikarki wywołała masę emocji wśród liczącej milion osób publiczności. Na czacie pojawiło się sporo krytycznych głosów, sugerujących, że 69-letnia gwiazda TVN24 nie powinna gościć na transmisji, ze względu na jej powiązania z polityką. Niektóre wpisy były wulgarne. Łatwogang natychmiast zareagował na spływające wiadomości i przerwał atrakcje, aby upewnić się, czy głosy niezadowolonych widzów są uzasadnione.
Słuchajcie, dajcie im sekundę. Bo jest sytuacja taka, ludzie piszą, proszą o zmianę. Ja nie wiem, jaka jest sytuacja tutaj, widzowie piszą, że polityka tu jest jakaś. Czy ktoś z was działa politycznie? - zapytał Łatwogang.
Ja jestem dziennikarką, ale działam nie politycznie, działam społecznie, promuję książki, mam program... - wytłumaczyła się dziennikarka.
Nie wiem, co tutaj się dzieje, ja osobiście was szanuję, nie znamy się, nie wiem do końca o, o co chodzi, chcę, żeby wszystko było okej. Słuchajmy ludzi, bo gdyby nie oni, nie byłoby pieniędzy. Obiecałem, że będę słuchał ludzi i jestem słowny. Zaśpiewajmy, bawmy się, po prostu chciałem, żeby zweryfikować zgodnie z ludzką wolą - podkreślił Łatwogang.
Następnie Olejnik odśpiewała piosenkę "Kocham cię kochanie moje" z Sanah i zespołem Kwiat Jabłoni. Po kilku minutach Łatwogang uścisnął dłoń dziennikarki i zaapelował do widzów o zjednoczenie się ponad podziałami.
Niektóre osoby są za panią, niektóre przeciwko. Słuchajcie, w ten dzień, jednoczmy się, niezależnie od podziałów, szanujmy każdą osobę, która tutaj jest i dajmy wszyscy serducha, również dla pani Olejnik. Nie skupiajmy się dziś na podziałach, nawet jeśli ktoś nie darzy sympatią pani Olejnik, to też dajmy jej miłość, bo też tutaj przyszła, poświęciła swój czas. Ja osobiście nie znam, ale szanuję, że tutaj przyszła i pomogła. Szanujmy się, nie dzielmy się w ten piękny dzień - zaapelował Łatwogang.
Zobacz także: Na streamie Łatwoganga zrobiło się nerwowo: "Ludzie wkurzają się". Bagi PRZEPROSIŁ za zachowanie dziewczyn ze swojej ekipy