Dominika Tajner otworzyła się na temat UZALEŻNIENIA. "Michał potrzebował leków nasennych i mówił: 'Weź sobie pół tableteczki'"
Goszcząc w podcaście "Bez maski", Dominika Tajner opowiedziała Małgorzacie Rozenek o jednym z najtrudniejszych momentów życia, w którym zmagała się z depresją i uzależnieniem od leków nasennych.
Po rozstaniu z Michałem Wiśniewskim Dominika Tajner przez dłuższy czas szukała dla siebie miejsca w świecie show-biznesu. Dziś jednak widać, że obrała już konkretną drogę. Skupiła się na aktywności fizycznej i dzieleniu się swoją imponującą metamorfozą z internautami - w ciągu ostatnich lat zrzuciła około 40 kilogramów i zaczęła funkcjonować w sieci jako osoba motywująca innych do zmiany stylu życia, pełniąc rolę menadżerki i mentorki. Od kilku tygodni o Dominice mówi się także w kontekście jej udziału w popularnym reality show "Królowa przetrwania".
Dominika Tajner zdradza, ile schudła i ujawnia, jakie ma relacje z Michałem Wiśniewskim!
Dominika Tajner otworzyła się na temat uzależnienia
W środę ukazał się trzeci już odcinek najnowszej odsłony "Królowej przetrwania", w którym nie brakowało dram i ostrych wymian zdań. Przyszedł też więc czas na kolejny podcast z serii "Bez maski" - tym razem u Rozenek gościła Dominika Tajner. Celebrytka opowiedziała przed kamerami m.in. o mrocznym momencie życia, w którym była uzależniona od leków nasennych.
Otarłam się o uzależnienie od leków nasennych. Bardzo niebezpieczne uzależnienie, które wydaje się nieszkodliwe - jeden chce zapić, a ty chcesz zaspać. Bardzo jest to niebezpieczny nałóg, bardzo niebezpieczne leki, dość chętnie przepisywane, choć nie przez wszystkich lekarzy.
Tajner opowiedziała również o genezie drogi do uzależnienia. Jak wyznała, to były mąż "częstował" ją tabletkami nasennymi, które tak naprawdę nie były jej wówczas potrzebne.
Właściwie ja nie miałam problemów ze snem nigdy. Ale jak wracaliśmy z koncertów to Michał potrzebował leków nasennych i mówił: "A, weź sobie pół tableteczki, będziesz szybciej zasypiać". Więc ja brałam je, nie mając problemów z zaśnięciem. Później już walczyłam z depresją bardzo ciężką, wbrew pozorom mam ciężki bagaż doświadczeń i te tebleteczki mi bardzo pomagały, bo po prostu chciałam przespać pewne problemy. Potem skorzystałam z pomocy, powiedziałam dość.
Dominika Tajner o depresji i problemach w małżeństwie
Rozenek zapytała swoją rozmówczynię, co takiego działo się w jej życiu i powodowało, że sięgała po leki. Tajner wróciła pamięcią do trudów, z jakimi musiała się mierzyć podczas małżeństwa z Wiśniewskim. Wspomniała m.in. o problemach finansowych artysty i napiętych relacjach z jego byłymi żonami.
Waliło mi się życie, między mną a Michałem było już bardzo źle, jeszcze długi czas media tego nie wiedziały. To był bardzo trudny moment, ten cały nasz związek, dlaczego, że Michał miał bardzo duże problemy finansowe, z których też pomagałam mu wyjść. Nie jestem finansistką, ale to ja się wszystkiego uczyłam, ja otwierałam drzwi komornikom i próbowałam wszystko poukładać (...). To wszystko było na głowie dziewczynki z dobrego domu, która nie miała takich problemów.
Dominika Tajner przyznała, że w związku z depresją i postępującym uzależnieniem udała się do psychiatry. W późniejszym czasie poddała się także detoksowi. Dziś jest wolna od nałogu i dba o higienę snu.
Zobacz także: TYLKO NA PUDELKU: Dominika Tajner komentuje rozstanie Wiśniewskiego: "Bardzo WSPIERAM MICHAŁA, jesteśmy w kontakcie"
Gdzie szukać pomocy?
Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji i chcesz porozmawiać z psychologiem, dzwoń pod bezpłatny numer 116 123 lub 22 484 88 01. Listę miejsc, w których możesz szukać pomocy, znajdziesz też TUTAJ.