Duffy została zgwałcona i porwana. Piosenkarka opowie o wszystkim w dokumencie
Po długim czasie życia w izolacji, Duffy, gwiazda hitów "Mercy" i "Warwick Avenue", szykuje wielki powrót. Wokalistka ma ujawnić dramatyczne wydarzenia, które zmusiły ją do wycofania się z życia publicznego i pokazać swoją historię w osobistym dokumencie, w którym opowie o traumie, karierze i powrocie do muzyki.
Duffy, czyli Aimee Duffy, stała się jedną z największych gwiazd muzyki soulowej dzięki przebojom takim jak "Warwick Avenue" czy "Mercy". Jej kariera rozwijała się błyskawicznie - zdobywała Brit Awards, Grammy i koncertowała po całych Stanach Zjednoczonych. Nagle, tuż przed nagraniem trzeciego albumu, Duffy zniknęła ze sceny...
Izabella Miko wspomina początki w Hollywood, niemoralne propozycje i medialne związki
W 2020 roku poczuła się gotowa, by opowiedzieć o wszystkim. Wyznała, że została zgwałcona, odurzona narkotykami i przetrzymywana przez kilka dni, ale udało jej się przeżyć. Jednak dojście do siebie zajęło jej bardzo dużo czasu.
Artystka w liście do fanów ujawniła kulisy traumatycznych wydarzeń.
Gwałt to jak przeżycie morderstwa. Żyjesz, ale jesteś martwy. Mogę tylko powiedzieć, że zebranie mojej rozbitej duszy trwało bardzo długo. Zostałam odurzona narkotykami w restauracji w urodziny. Potem podawano mi narkotyki przez cztery tygodnie i wywieziono mnie do obcego kraju
To dramatyczne doświadczenie wyjaśnia, dlaczego Duffy wycofała się z życia publicznego na prawie dekadę.
ZOBACZ: Duffy też protestuje przeciwko "365 dniom": "Film zakłamuje temat handlu ludźmi, porwań i gwałtów"
Duffy przez lata milczała
Od 2011 roku Duffy prowadzi bardzo zamknięte życie w swojej rezydencji w Surrey. Jej publiczne wystąpienia ograniczały się do pojedynczych postów w mediach społecznościowych - ostatni raz w czerwcu 2020 roku, przy okazji premiery singla "River in the Sky". Na początku 2013 roku wokalistka zmieniła także nazwisko na Duffy Jones, co wzbudziło spekulacje fanów i mediów. Plotkowano, że może być córką legendarnego Toma Jonesa, jednak sama artystka zaprzeczyła tym informacjom.
Duffy powraca na scenę?
Jak podaje Daily Maily, Duffy po latach prawdopodobnie szykuje publiczny powrót. Według zapowiedzi Disney+, 41-letnia wokalistka weźmie udział w wyjątkowym dokumencie, w którym opowie o swoim życiu.
Opowie całą historię jej życia, od dorastania w Walii, przez błyskawiczny wzrost sławy, aż po wycofanie się z życia publicznego po niewyobrażalnych przeżyciach
Dokument ma zawierać nowe, nigdy wcześniej niepublikowane materiały, archiwalne nagrania oraz wywiady z rodziną, przyjaciółmi i współpracownikami z branży muzycznej. Choć szczegóły ataku nie zostaną w pełni ujawnione, film ma pokazać emocje, które doprowadziły Duffy do całkowitej izolacji.
Duffy skuszona do powrotu atrakcyjnym kontraktem?
Według informacji, które dotarły do Daily Mail, Duffy podpisała kontrakt z menedżerem muzycznym Benem Mawsonem, który słynie z zapewniania artystom dużych kontraktów i stoi za sukcesem wielkich gwiazd, chociażby Duy Lipy. To właśnie jego działania miały pomóc w zorganizowaniu gigantycznej wypłaty od Disneya i zachęcić Duffy do powrotu na scenę.
Osoby z otoczenia artystki przyznają, że przez lata było wiele prób powrotu - spotkań z przedstawicielami branży, rozmów o nowym albumie. W 2018 i 2019 roku nawet byli członkowie jej zespołu byli podekscytowani możliwością współpracy, ale nagle znów zapadła cisza, a wszyscy zainteresowani zostali odcięci od kontaktu. Dopiero po jej internetowym wpisie o traumie sytuacja się zmieniła.
Niektórzy twierdzą, że ostatecznie to ogromne pieniądze z kontraktu z Disney+ mogły skusić Duffy do powrotu.
Zdobycie pieniędzy od Disneya z pewnością zrobiło różnicę. Umowa z Disneyem byłaby niesamowicie duża. Jeśli cokolwiek może ją skusić do powrotu z emerytury i do życia publicznego, to jest to
Czy Duffy poradzi sobie z powrotem?
Wokalistka od zawsze była osobą wrażliwą i ostrożną wobec sławy. Sama przyznaje, że spędziła "prawie dziesięć lat całkowicie samotnie". Teraz czeka ją konfrontacja z nowym światem mediów społecznościowych i wzmożoną uwagą publiczności.
Myślicie, że da radę?