Meghan Markle ponownie znalazła się w centrum zainteresowania. Tym razem wszystko za sprawą jej gościnnego udziału w australijskiej edycji programu "MasterChef". Żona księcia Harry'ego pojawiła się w odcinku wyemitowanym 26 lipca, a jeden z momentów z jej udziałem szczególnie przykuł uwagę widzów.
Meghan Markle pojawiła się w "MasterChef Australia"
Wizyta Meghan Markle w popularnym formacie kulinarnym nie powinna być dużym zaskoczeniem. Jej marka As Ever skupia się bowiem na produktach i inspiracjach związanych z gotowaniem i jedzeniem. Podczas programu żona Harry'ego rozmawiała z uczestnikami i dzieliła się swoimi doświadczeniami, jednak największe emocje wywołał moment, gdy otrzymała telefon z połączeniem wideo.
ZOBACZ TAKŻE: Meghan Markle sprzedaje 4 świece za ponad 900 zł. Do zestawu dorzuciła "limitowaną" paczkę zapałek. Skusicie się?
WIDEOJoanna Przetakiewicz o rodzinie królewskiej. Podziwia Meghan Markle i księżną Kate?
Jeden z członków ekipy wręczył Meghan telefon, informując ją, że "mamy połączenie do studia". Markle początkowo wyglądała na zaskoczoną, lecz już po chwili na ekranie pojawił się książę Harry.
Cześć, kochanie! — przywitała go Meghan.
Harry odpowiedział żonie charakterystycznym australijskim "G'day". Para wymieniła kilka zdań i żartów, a ich rozmowa spotkała się z entuzjastyczną reakcją publiczności obecnej w studiu. Jednak - ile ludzi, tyle opinii.
Szef kuchni ostro o Meghan Markle. Nie gryzł się w język
Nie wszyscy odebrali scenę równie pozytywnie. Znany szef kuchni Jameson Stocks w rozmowie z "The News International" nie szczędził Meghan krytyki. Jego zdaniem rozmowa z Harrym sprawiała wrażenie zaplanowanej, a nie spontanicznej.
To było chłodne, wykalkulowane i żałosne — stwierdził krótko.
ZOBACZ TAKŻE: Meghan Markle żali się w Australii: "Byłam prześladowana i atakowana. Byłam NAJBARDZIEJ HEJTOWANĄ osobą na świecie"
Stocks poszedł o krok dalej i zarzucił Markle hipokryzję. Jego zdaniem publiczne kreowanie wizerunku i pokazywanie prywatnych momentów stoi w sprzeczności z wcześniejszymi apelami Meghan o poszanowanie jej prywatności.
Jednego dnia domaga się prywatności, a następnego pokazuje się z dziećmi podczas sesji zdjęciowych. Powinna wreszcie się opamiętać — ocenił.
Ma rację?