Powrót tanecznego show na antenę Polsatu bez udziału Ewy Kasprzyk wywołał w mediach spory szum. Aktorka twierdziła, że zdecydowała się odejść z programu ze względu na nawał innych obowiązków zawodowych. Podkreślała też, że "Taniec z Gwiazdami" to jednak nie jest do końca jej bajka". Zarówno stacja Polsat, jak i sama artystka dementowały doniesienia, jakoby została zwolniona z fotela jurorskiego, w którym zastąpiła ją ostatecznie Julia Wieniawa. Gdy dziennikarz"Super Expressu " zapytał gwiazdę o jej wrażenia z oglądania nowej edycji, aktorka z rozbrajającą szczerością wyznała, że zwyczajnie... nie ma jak śledzić tanecznych zmagań celebrytów.
Mam popsuty telewizor i nie mam jak oglądać – zdradziła w rozmowie z gazetą.
"To już nie jest moje show". Ewa Kasprzyk stanowczo odcina się od "Tańca z Gwiazdami"
Szybko wyszło jednak na jaw, że nawet gdyby odbiornik w jej domu działał bez zarzutu, niedzielne wieczory Ewy Kasprzyk wyglądałyby zupełnie inaczej. Słowa aktorki jasno wskazują, że ten etap w swojej karierze uważa za bezpowrotnie zamknięty i nawet z naprawionym sprzętem taneczne show nie znalazłoby miejsca w jej planach. Gwiazda stanowczo odcięła się od tematu i odmówiła oceniania poczynań produkcji.
To już nie jest moje show. Ja już je skończyłam. Nie wypada się wypowiadać na temat tego, kto bierze następną kasę za jurorowanie – podkreśliła bez ogródek.
WIDEOPolskie drag queens na scenie z Pussycat Dolls!
Julia Wieniawa na miejscu Ewy Kasprzyk. Czy radzi sobie w roli jurorki?
Przejęcie fotela jurorskiego przez Julię Wieniawę było jedną z najgłośniej komentowanych zmian w nowej serii. Młoda gwiazda musiała zmierzyć się z ogromną presją oraz nieuniknionymi porównaniami do dojrzałej i doświadczonej koleżanki z branży. Mimo że w sieci wrze, a opinie na temat oceniającej tańce Wieniawy są mocno podzielone, Ewa Kasprzyk nie zamierza dolewać oliwy do ognia. Choć sama niczego nie widziała, wierzy, że młodsza koleżanka po fachu powinna wypaść w tej roli całkiem dobrze.
"Jest zaprawiona w boju". Ewa Kasprzyk komentuje postawę Julii Wieniawy
Zapytana o to, jak w jurorskim debiucie spisuje się jej następczyni, Ewa Kasprzyk zachowała klasę, choć wciąż zasłaniała się brakiem wiedzy z pierwszej ręki. Aktorka docenia dotychczasowe doświadczenie medialne Julii i uważa, że praca przed kamerą w widowiskowym programie na żywo nie stanowi dla niej problemu.
Na pewno radzi sobie wspaniale. Jest chyba zaprawiona w boju, ale nie mam zielonego pojęcia – podsumowała w rozmowie z "Super Expressem".
Dziwicie się jej, że nie chce oglądać nowej edycji "TzG"?