Książka zatytułowana "Swan Song: Diana, My Sister", której premiera zaplanowana jest na 22 września, jeszcze przed trafieniem na półki księgarń wywołuje ogromne poruszenie. To właśnie na jej kartach 9. hrabia Spencer postanowił rozliczyć się z bolesną przeszłością i, jak sam twierdzi, sprostować "nieprawdy" powtarzane na temat jego starszej siostry.
Największe emocje budzi fragment opisujący nerwowe dni bezpośrednio po tragicznej śmierci Diany w sierpniu 1997 r. Kością niezgody między Karolem a rodziną Spencerów stał się udział nastoletnich wówczas synów Diany – 15-letniego Williama i 12-letniego Harry'ego – w kondukcie żałobnym. Charles Spencer był temu kategorycznie przeciwny, uważając, że zmuszanie pogrążonych w rozpaczy chłopców do publicznego przeżywania żałoby jest po prostu nieludzkie. Gdy usłyszał o tych planach od dworzanina, miał ostro uciąć temat słowami: "To się nie wydarzy".
Zobacz także: NIEZNANE FAKTY o wypadku i śmierci księżnej Diany. "Ucierpiała tylko nieznacznie, lecz w najgorszym miejscu z możliwych"
WIDEOKrzysztof Rutkowski przed laty ZDRADZIŁ Maję Rutkowski. "Mężczyzna NIE MUSI PRZEPRASZAĆ" (WIDEO)
Brat Diany ujawnia, co król Karol miał mu powiedzieć tuż po śmierci księżnej
Chwilę później zadzwonił do niego sam książę Karol. Jak relacjonuje brat Diany, monarcha był nieustępliwy i jako argument podał fakt, że on sam szedł przecież w kondukcie swojego wuja, lorda Mountbattena. Hrabia Spencer nie wytrzymał i przypomniał mu, że Karol miał wtedy... 30 lat, a nie 12 i 15.
Z relacji hrabiego wynika, że w tym momencie Karol dosłownie "wpadł w szał". Po chwili milczenia, która wydawała się próbą opanowania emocji, miał wylać z siebie całą skrywaną pogardę do byłej żony i przerażenie faktem, jak bardzo świat rozpacza po jej odejściu. Wtedy w słuchawce padły lodowate słowa.
Bądź spokojny. Szybko o niej zapomnimy – miał wysyczeć do brata zmarłej żony.
Zszokowany brat Diany przez kilka sekund nie mógł wydusić z siebie słowa, po czym odparł jedynie: "Nie wierzę, że właśnie to powiedziałeś" i natychmiast odłożył słuchawkę.
Pałac zabrał głos ws. szokujących wspomnień brata księżnej Diany
Co ciekawe, Pałac Buckingham – który zazwyczaj milczy jak zaklęty w obliczu podobnych publikacji – tym razem postanowił zabrać głos, wydając niezwykle wymowne oświadczenie. Cytowani przez Daily Mail przedstawiciele rodziny królewskiej delikatnie, acz stanowczo zasugerowali, że hrabiemu... pomieszało się w głowie z żalu.
Choć z zasady nie komentujemy książek, Jego Królewska Mość ma świadomość, że ból po stracie siostry może przyćmić rozum, wpłynąć na osąd i zabarwić wspomnienia w sposób, którego inni nie dostrzegają, nawet wiele lat po takiej stracie – przekazał Pałac.
Myślicie, że Karol rzeczywiście mógł wypowiedzieć tak okrutne słowa w obliczu największej tragedii w historii współczesnej monarchii?