Od rozstania Moniki Richardson z Telewizją Polską minęło już siedem lat. Pomimo przetasowań kadrowych i ponownego zaproszenia do współpracy wielu dawnych prowadzących nie otrzymała nawet jednego telefonu od obecnych włodarzy. Była gwiazda "Pytania na Śniadanie" nie daje jednak o sobie zapomnieć i już snuje plany swojego ewentualnego powrotu na Woronicza.
Pomimo swojej nieobecności na antenie dziennikarka bacznie obserwuje ruchy Tomasza Syguta i jego ekipy. Jednym z nich była reaktywacja bijącego niegdyś rekordy popularności programu "Europa da się lubić", który powrócił na anteny w odświeżonej formule i z nową prowadzącą. Została nią Katarzyna Zielińska, co oczywiście nie umknęło uwadze Richardson. Dawna gospodyni show nie szczędziła słów krytyki swojej następczyni.
WIDEOMonika Richardson czule o korytarzach TVP: "Kochanka prezesa Dwójki powiedziała, że MAM MARTWE OCZY"
Monika Richardson okazała swoje rozgoryczenie
Była prezenterka TVP obecnie realizuje się m.in. w roli prowadzącej podcast "PrzełoMY". W najnowszym odcinku gościła scenarzystkę Ilonę Łepkowską, z którą omówiła temat afery obsadowej w kontynuacji filmu "Nigdy w życiu!". Scenarzystka opowiedziała też o wygumkowaniu jej z "nowych" mediów publicznych, rzucając luźno: "W moim wieku to ja już mówię to, co myślę". Najwyraźniej zmotywowało to Richardson, która ni z tego, ni z owego nagle zmieniła temat i podzieliła się swoimi jakże cennymi spostrzeżeniami.
Siedzę tutaj i trzymam język za zębami, ale już mi jest coraz trudniej, bo jesteśmy chwilę po premierze programu "Europa da się lubić", który prowadzi Katarzyna Zielińska, znana ci skądinąd z "Barw szczęścia", aktorka... nie będę mówić czy dobra, czy zła, bo nie mnie to oceniać, ale znana
Dziennikarka znienacka uderzyła w Katarzynę Zielińską, a przy okazji pożaliła się, że produkcja "Europa da się lubić" potraktowała ją jak powietrze.
Nie dostałam zaproszenia nawet na przyjście jako gość. W ogóle nikt do mnie nie zadzwonił. Oczywiście mogłabym teraz strzelić focha i zacząć opowiadać, jaka Kasia Zielińska jest głupia, ale po co?
Łepkowska nie odezwała się nawet pół słowem, pozwalając Richardson wyrzucić z siebie skumulowaną złość.
Myślicie, że doczeka się równie złośliwej uwagi?