Justyna Steczkowska od ponad trzech dekad pozostaje jedną z najbardziej charyzmatycznych i uzdolnionych wokalnie postaci polskiego show-biznesu. Choć fani kojarzą ją przede wszystkim z widowiskowych występów, imponujących kreacji i dopracowanych w każdym calu teledysków, artystka ma już na swoim koncie pojedyncze przygody z planem filmowym. Wystąpiła w kilku produkcjach końca lat 90., a nawet wcieliła się w główną rolę w dramacie "Na koniec świata" u boku Aleksandra Domogarowa.
Wokalistka udowadnia, że żadnych wyzwań się nie boi. W tajemnicy przed fanami spędziła dzień zdjęciowy na planie kontynuacji hitowej "Ślebody". Już wkrótce będą mogli zobaczyć zupełnie inne, bardziej humorystyczne oblicze ich idolki.
WIDEOJustyna Steczkowska o "podkładaniu świń" w show-biznesie: "JEST DUŻO HIPOKRYZJI. Byłam świadkiem wielu sytuacji"
Justyna Steczkowska po raz trzeci w karierze wystąpiła w serialu
54-letnia gwiazda estrady wystąpiła już w jednym odcinku "Niani", w którym zagrała... samą siebie. Najwierniejsi miłośnicy jej talentu pewnie mają też w pamięci jej gościnny udział w serialu "Zaklęta" zakończonym po... trzech odcinkach. Po wielu latach postanowiła spróbować swoich sił na planie produkcji platformy SkyShowtime "Pionek", w którym zagrała śląską fryzjerkę o imieniu Ludgarda. W krótkiej scenie, która właśnie ujrzała światło dzienne, partneruje jej grający główną rolę Maciej Musiał. Steczkowska pochwaliła się udziałem w serialu na swoim Instagramie, skąd dowiadujemy się, że... stylizacja nie do końca przypadła jej do gustu.
Kochani, świetny serial! Polecam. I ja w maleńkiej roli, ale bardzo inaczej niż zwykle. P.S.: Ten fioletowy fartuch jest okropny
Wielbiciele Steczkowskiej w komentarzach nie szczędzili jej komplementów. Natychmiast docenili nie tylko wyjątkową metamorfozę, ale i niespodziewane umiejętności językowe piosenkarki.
Justynko, masz naturalny talent aktorski! Jesteś niesamowita; Pięknie; będę cię oglądać; Pani Justyno, pani to nawet w takim lawendowym fartuszku pięknie! Ładnej we wszystkim ładnie; To jest niemożliwe! Prawdziwa Ślązaczka!; Ale ekstra, nie spodziewałam się; Od dawna skrycie marzyłam, żeby cię zobaczyć w jakiejś dużej roli. Uważam, że jesteś stworzona do roli złej królowej; 2026 to zdecydowanie rok pani Justyny. Super, na pewno obejrzę - stwierdzili jednogłośnie.
Też dostrzegacie w niej aktorski potencjał?