Wieżowiec przy ul. Złotej 44 w warszawskim Śródmieściu uchodzi za symbol prestiżu. Wśród znanych lokatorów szklanego drapacza chmur nie brakuje biznesmenów, gwiazd show-biznesu i twórców internetowych. Swój apartament - szacowany na ok. 35 mln złotych - mają tam Robert i Anna Lewandowscy. Mieszkańcy mogą też wypić sąsiedzką kawkę z Joanną Krupą, oczywiście pod warunkiem, że modelka akurat gości w kraju.
Życie w tym miejscu to dla wielu nie tylko kwestia wygody czy spektakularnych widoków na panoramę stolicy, ale przede wszystkim potwierdzenie sukcesu finansowego. Ola Nowak, jedna z najpopularniejszych polskich influencerek, od dawna udowadnia, że świetnie wie, jak monetyzować swoją popularność, co naturalnie przełożyło się na możliwość mieszkania w ociekającym luksusem wieżowcu. Świeżo upieczona żona postanowiła uchylić rąbka tajemnicy na temat krążących po sieci plotek o kosmicznych kwotach za wynajem.
WIDEOŚlub Oli Nowak i zjazd jej męża na tyrolce wywołały szum nie tylko w Polsce: "W pewnym momencie miałam dość" (WIDEO)
Ola Nowak spełniła swoje wielkie marzenie
31-latka w wywiadzie dla portalu Pomponik.pl powróciła wspomnieniami do czasów, gdy była jeszcze zupełnie anonimowa i przyjeżdżała do stolicy z wielkimi ambicjami. Jedną z nich było zamieszkanie pod najsłynniejszym adresem w Polsce.
Jak przyjeżdżałam do Warszawy jako nastolatka i wysiadałam z pociągu, to zawsze patrzyłam na ten budujący się budynek i mówiłam: jakby było wspaniale tam mieszkać. Ja zawsze miałam bardzo duże marzenia i to było takie symboliczne ukoronowanie tego, więc jak tylko pojawiły się możliwości, to pomimo tego, że mam inne swoje nieruchomości, to stwierdziłam, że to jest miejsce, w którym ja chcę mieszkać.
Ola Nowak postanowiła obalić mity wokół miesięcznych kosztów wynajmu rzekomo przekraczających 40 tysięcy złotych. Jak zdradziła realne stawki, są zdecydowanie niższe.
To legendy. No nie powiem, że to jest jakaś konkurencyjna cena. (...) Myślę, że około 15-20 tysięcy.
Dla zwykłego zjadacza chleba stawki podane przez Nowak mogą przyprawiać o zawrót głowy. Ona sama uważa jednak, że to inwestycja we własne szczęście i komfort. Influencerka podsumowała swoje podejście do finansów krótką i dosadną dewizą.
Po to są pieniądze, żebyśmy realizowali nimi nasze marzenia.
Prawda, że to proste?