Ewa Minge SZCZERZE o człowieku, który chce "zniszczyć jej życie": "ODEBRAŁ MI GODNOŚĆ i poczucie bezpieczeństwa" (WIDEO)
Bohaterką kolejnego odcinka programu "Portret" jest Ewa Minge. Kultowa polska projektantka w rozmowie z Michałem Dziedzicem otworzyła się w kwestii trudnych relacji z mężczyznami i zdradziła niepokojące szczegóły dotyczące jej życia prywatnego. Zobaczcie wideo!
Ewa Minge to jedno z najbardziej uznanych nazwisk rodzimego świata mody. Projektantka od lat uchodzi też za silną kobietę i przedsiębiorczą biznesmenkę, która z powodzeniem radzi sobie na zagranicznych rynkach i może być wizytówką Polski. Niestety, jeśli chodzi o życie prywatne, to los nie oszczędzał Minge. W programie "Portret" gwiazda otwarcie mówi o dawnych relacjach z mężczyznami, a jedna z nich okazała się szczególnie bolesna.
Zobacz także: Ewa Minge rozprawia o luksusie: "Dzisiaj nikt się nie przyznaje, że luksus to torebka za 100 czy 200 tysięcy złotych" (WIDEO)
Znam kilka osób, które zostały przez tę osobę skrzywdzone. Kobiet, mężczyzn. W pewnym momencie odebrał mi godność, odebrał mi poczucie bezpieczeństwa. (...) Jak ja zauważyłam, że się nie dyscyplinuję, to pojawiła się przemoc. I to bardzo poważna przemoc. (Psychiczna, fizyczna? - przyp. red.) Różna. Kompletna. Więc dyscyplinujesz się, udajesz sierotkę Marysię i w podziemiu przygotowujesz się do tego, żeby wyjść. Na szczęście, masz przyjaciół i dobrych ludzi wokół siebie, nie jesteś sam - dzięki temu możesz wyjść. Pomimo tego, że leżysz w grobie, to nad tym grobem jest grupa ludzi, którzy pomoże ci wyjść
Minge zapewnia również, że mężczyzna chce "zniszczyć jej życie". Na pytanie Michała Dziedzica, dlaczego nie ujawni personaliów swojego prześladowcy, projektantka wskazała powód.
To nie jest jeszcze czas i pora. Ja cały czas gdzieś głęboko wierzę w to, że bycie dobrym człowiekiem polega również na tym, że ci ludzie mają rodzinę, bogu ducha winne dzieci, matki... Wyobraź sobie, że ja teraz robię z tego corridę, robię z tego wielką sprawę i krzywdzę całą społeczność tylko dlatego, że w tej społeczności jest jedna czarna owca. A ten człowiek byłby z tego zadowolony. I jakie historie niestworzone o mnie by opowiadał
Projektantka przyznaje też, że miała łatwość w wychodzeniu ze związków z mężczyznami, bo nigdy prawdziwie nie kochała poprzednich partnerów, włączając w to nawet dwóch mężów.
Byłam taką osobą, która w życiu szukała ideału. Te moje związki, ta moja łatwość wychodzenia z tych relacji wynikała z tego, że ja chyba jeszcze nigdy tak naprawdę nie kochałam taką miłością, gdzie miałam poczucie bezpieczeństwa, że to było ważniejsze niż moja praca zawodowa
Czy jest obecnie zakochana i jak długo jest ze swoim partnerem? Czego tak naprawdę żałuje w życiu? Zobaczcie pełny odcinek "Portretu" z Ewą Minge powyżej!