Ewa Minge rozprawia o luksusie: "Dzisiaj nikt się nie przyznaje, że luksus to torebka za 100 czy 200 tysięcy złotych" (WIDEO)
Ewa Minge oceniła w rozmowie z Wirtualną Polska, że choć dla wielu osób wyznacznikiem luksusu są drogie torebki, to obecnie nie jest w dobrym tonie głośno o tym mówić. Projektantka opowiedziała też o tym, co obecnie dla niej tym luksusem jest. I nie chodzi tu o rzeczy materialne... Zobaczcie wideo!
Ewa Minge kilka lat temu zrobiła sobie przerwę od bycia projektantką mody i poświęciła się projektowaniu sztuki i współpracach, które nie miały nic wspólnego z krawiectwem. Teraz zdecydowała się na powrót - w Paryżu odbył się pokaz "Siedem grzechów współczesnych", podczas którego zaprezentowała kolekcję haute couture.
Pokaz wysokiej i drogiej mody oraz sam pobyt w Paryżu zaowocował dyskusją o luksusie. W rozmowie z Wirtualną Polska Minge oceniła, że choć dla większości ludzi luksusem jest droga torebka, to nikt obecnie się do tego "nie przyzna". Przy okazji zdradziła własną definicję luksusu.
Dzisiaj nikt się nie przyznaje, że luksus to torebka za 100 czy 200 tysięcy złotych. Oczywiście, dla większości ludzi to jest luksus. Dla mnie to był luksus, jak miałam 21 lat. Teraz luksus, to jest jak ktoś podetnie mi nogi, a ja wiem, że moja głowa nigdy nie upadnie na beton, bo luksusem jest to, że zawsze ktoś podbiegnie, ma mnie na oku i mnie pilnuje, bo jestem dobrym człowiekiem
W którym momencie Minge zdała sobie sprawę, że dobra luksusowe nie są dla niej wyznacznikiem szczęścia? Zobaczcie powyższe wideo!