Ewa Minge jest ZAKOCHANA! Ujawniła, KIM JEST jej nowy partner i jak się poznali: "Jesteśmy bardzo podobni"
Ewa Minge ma za sobą wyjątkowo burzliwe doświadczenia uczuciowe, dlatego wielu fanów nie spodziewało się, że projektantka jeszcze raz otworzy serce. Tymczasem gwiazda nie tylko znalazła miłość, ale także zdecydowała się opowiedzieć o swoim partnerze.
Przez lata Ewa Minge budowała imponującą pozycję w świecie mody. Jej kolekcje trafiały na prestiżowe pokazy, a nazwisko projektantki stało się rozpoznawalne nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Za zawodowymi sukcesami nie zawsze szło jednak szczęście w życiu prywatnym...
Ewa Minge wspomina czasy bezdomności
58-latka wielokrotnie opowiadała o trudnych doświadczeniach, które odcisnęły piętno na niej i jej rodzinie. Nie ukrywała również, że po rozpadzie pierwszego małżeństwa musiała zaczynać praktycznie od zera. Z domu odeszła wraz z synami, zostawiając za sobą cały dotychczasowy majątek.
Później ponownie stanęła na ślubnym kobiercu. W 2017 roku poślubiła biznesmena Jerzego Woźniaka, którego poznała dzięki pracy. I ten związek nie przetrwał jednak próby czasu.
ZOBACZ: WPADKA Ewy Minge na Instagramie. Chyba zapomniała, że ma włączony UPIĘKSZAJĄCY FILTR... Ups? (FOTO)
Ewa Minge znalazła nową miłość
Wygląda jednak na to, że los ponownie się do niej uśmiechnął. W najnowszej rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem Ewa Minge zdradziła, że jest szczęśliwie zakochana.
Co więcej, jej partner towarzyszył jej za kulisami podczas wywiadu i wspierał ją poza kadrem.
Po tych wszystkich latach trudów - gdzie uważam, że (...) nikt i nic mnie nie złamało, bo mnie nie można złamać, jestem bardzo silna - nadal potrafię ufać
Ewa Minge zdradziła, jak poznała nowego partnera
Okazuje się, że historia ich znajomości zaczęła się w bardzo zwyczajnych okolicznościach, a nowy partner Ewy Minge działa w branży gastronomicznej.
Przyszłam na kolację do jego restauracji i on akurat też tam był (...), więc tak się poznaliśmy
Jak przyznała projektantka, od pierwszych rozmów szybko złapali wspólny język.
Związek zdążył wejść na kolejny etap. Zakochani od dłuższego czasu mieszkają pod jednym dachem i - jak twierdzi Minge - świetnie odnajdują się we wspólnej codzienności.
Mieszkamy - jak na mnie i moje doświadczenia - dość długo razem. Jesteśmy bardzo podobni, to jest chyba najważniejsze. Stwierdziliśmy na samym początku, że obok wszystkich uczuć i emocji, jakie są, my się przede wszystkim bardzo przyjaźnimy...
Ewa Minge o ślubie z nowym partnerem
Choć para jest szczęśliwa, na razie nie planuje kolejnego ślubu, ale Ewa Minge przyznała, że nie chce wykluczać takiej opcji w przyszłości.
Nigdy nie mów nigdy. Zawsze, jeszcze do niedawna, mówiłam nigdy, natomiast ja nie wiem, czy nam ślub jest do czegokolwiek potrzebny. (...) Po prostu ja mam bardzo złe doświadczenia ze ślubami i uważam, że codzienność jest pewnego rodzaju ślubowaniem
Jak się okazuje, największą radość sprawiają im najprostsze momenty spędzane razem.
My celebrujemy codzienność, która jest dla większości par bardzo trudna. Takie zwyczajne życie. Uwielbiamy tą codzienność. Nie chce nam się nigdzie wychodzić. Ja czasami wyrzucam mojego partnera i mu tłumaczę, mówię: "(...) Spotkaj się z kolegami, gdzieś wyjdź, nie wiem, na siłownię"
A kiedy już zostają w domu, najczęściej po prostu pracują obok siebie.
My obydwoje pracujemy z domu. (...) I mimo że każdy z nas ma (...) swoje biuro, (...) to i tak kończy się na tym, że nie odzywając się do siebie, siedzimy z dwoma laptopami i pracujemy na kanapie. Rzeczywiście ilość czasu, którą spędzamy ze sobą, jest ogromna, i ta zwyczajność jest najpiękniejsza
Słodko?