Karyna Shuliak urodziła się na Białorusi. Do Nowego Jorku przyjechała pod koniec 2010 r. na wizie studenckiej. W Mińsku studiowała stomatologię, a w USA planowała podszlifować angielski, podjąć pracę i znaleźć drogę do dalszej nauki.
W 2011 r. Shuliaka i Epsteina miała poznać kobieta opisywana w amerykańskich mediach jako osoba wspierająca finansistę w werbowaniu młodych dziewczyn. Relacja, jak wynika z ustaleń "The New York Times", od początku miała przypominać schemat znany z historii jego innych kobiet: Epstein proponował masaże o seksualnym charakterze, a równolegle kusił pieniędzmi, podróżami oraz obietnicami pomocy w edukacji i uzyskaniu stałego pobytu.
ZOBACZ: Nie żyje domniemany "naganiacz" Jeffreya Epsteina. Ciało Daniela Siada odnaleziono pod Paryżem
Na początku Shuliak miała zachowywać dystans. W wiadomościach określała Epsteina jako osobę wyjątkową, ale jednocześnie sygnalizowała, że nie chce przyjmować wsparcia ze względu na jego przeszłość. W tamtym okresie Epstein miał już wyrok za nakłanianie nieletniej do prostytucji.
Epstein mimo tego nie odpuszczał. Zapraszał ją m.in. na Broadway i do restauracji, organizował wyjazdy oraz pobyty w swoich posiadłościach. W 2012 r. pomógł jej dostać się na studia stomatologiczne.
Wielkie gwiazdy w aktach Epsteina. Brały udział w jego przestępstwach? Wyjaśniamy!
Dziennikarze "The New York Times" ustalili, że po odrzuceniu kandydatury Shuliak przez Uniwersytet Columbia Epstein miał zwrócić się do wpływowych osób związanych z uczelnią. Ostatecznie przekazał jej ok. 210 tys. dolarów, a Shuliak miała wcześniej dostać zagadnienia z egzaminu wstępnego. Później w korespondencji pisała do Epsteina, że jest "najczystszym człowiekiem spośród wszystkich ludzi".
Mieszkanie, opłacona nauka i podróże za granicę
Epstein finansował trzy lata jej edukacji, kupił jej apartament i dał dostęp do karty kredytowej. Według "The New York Times" wspierał też jej bliskich na Białorusi. Łącznie Shuliak miała otrzymać od niego ok. miliona dolarów. Z czasem stała się osobą, której ufał szczególnie: pomagała przy zarządzaniu nieruchomościami, a przed jego aresztowaniem brała udział w rozmowach dotyczących zakupu pałacu w Maroku.
ZOBACZ TAKŻE: Bill Gates kaja się przed Kongresem i przyznaje, że Jeffrey Epstein SZANTAŻOWAŁ GO ujawnieniem romansów
Z ujawnionych maili wynika jednak, że relacja bywała napięta, a spory dotyczyły m.in. seksu. Epstein miał naciskać na Shuliak, by utrzymywała kontakty z innymi kobietami. W jednej z wiadomości odpowiadała, że rozumie jego potrzeby, ale wolałaby o nich nie wiedzieć.
Rozumiem, że tego potrzebujesz, ale dla mnie to nie jest naturalne. To niesmaczne - cytuje "The New York Times".
W innym mailu zapewniała z kolei, że pozostanie przy nim niezależnie od tego, co zrobi. Prosiła jedynie, by nie opowiadał jej o relacjach z innymi kobietami.
Małżeństwo dla zielonej karty? Wątek z raportu kongresmenów
Raport amerykańskich kongresmenów wskazuje, że Epstein miał również zorganizować ślub Shuliak z kobietą z Minnesoty. Celem miało być ułatwienie Białorusince uzyskania zielonej karty.
Prawnik Amerykanki utrzymuje, że jego klientka została przymuszona do małżeństwa, a sprzeciw wobec Epsteina nie wchodził w grę. Po kilku miesiącach od ceremonii Shuliak otrzymała zieloną kartę, a następnie obywatelstwo. Związek zakończył się rozwodem w 2019 r.
Służby imigracyjne w USA do tej pory nie zakwestionowały jej obywatelstwa. Shuliak nie straciła też licencji stomatologicznych uzyskanych na Florydzie, w Nowym Jorku oraz na Wyspach Dziewiczych.
Ostatni telefon przed śmiercią Epsteina i zmiana testamentu
Shuliak miała być ostatnią kobietą, z którą Epstein widział się przed aresztowaniem w lipcu 2019 r. Ona została wtedy w Europie, a on wrócił do Stanów Zjednoczonych, gdzie został zatrzymany. 9 sierpnia rozmawiali telefonicznie przez ok. 20 minut. Dzień później Epsteina znaleziono martwego w celi.
Niedługo przed śmiercią finansista wprowadził zmiany w testamencie. Z dokumentów zdobytych przez "The New York Times" wynika, że Shuliak może otrzymać nawet 100 mln dolarów, a także 33-karatowy pierścionek z diamentem. Nie jest jednak jasne, jaka część majątku Epsteina - wcześniej wycenianego na ok. 600 mln dolarów - pozostała po wypłacie odszkodowań dla ofiar.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: LIST POŻEGNALNY Jeffreya Epsteina ujrzał światło dzienne: "Oczekujecie, że wybuchnę płaczem?"
Po jego śmierci Shuliak kontynuowała pracę zawodową, posługując się pseudonimem "dr Karyna". W 2023 r. wróciła na Uniwersytet Columbia, a w uzyskaniu uprawnień ponownie mieli pomagać jej dawni znajomi Epsteina. Po ujawnieniu kolejnych dokumentów przestała pracować w ich gabinecie. "The New York Times" zwraca uwagę, że Shuliak nigdy nie została przesłuchana ani przez śledczych, ani przez prawników reprezentujących ofiary Epsteina.