W jaki sposób Makowkamusic stała się naprawdę popularna? Tego nie wie nikt, aczkolwiek zaczęło się niechlubnie - od aferki o świąteczne kubeczki. Influencerka doskonale wykorzystała swoje pięć minut na tyle, że może żyć sobie spokojnie, zarabiając z YouTube'a. Nagrywa dwa vlogi w tygodniu (czasami trwają lekko ponad 20 minut) i tyle, fajrant. Mieszka wygodnie z rodzicami, ma Audi prosto z salonu, buja się na warszawskich eventach i premierach, jest zapraszana do programów telewizyjnych: żyć, nie umierać.
Makowkamusic niedawno dokonała jednak ogromnego wyczynu: dwa razy zrobiła połowę Ironmana. Zawody odbyły się w Warszawie i w Gdyni. Makowkamusic dwukrotnie przebrnęła przez trzy wymagające konkurencje:
- pływanie: 1,9 km,
- jazda na rowerze: 90 km,
- bieg: 21,1 km (półmaraton
Influencerka dużo trenowała, żeby podołać fizycznemu wyzwaniu. Internauci nie mieli jednak dla niej taryfy ulgowej i wypominali jej wagę oraz drwili, że wcale nie wygląda, jakby uprawiała sport. Ewa wprost przyznała, że cierpi na zaburzenia odżywiania. W wywiadzie dla DDTVN dodała, że zaczęło się to dużo wcześniej. Influencerka już raz przeszła bowiem ogromną przemianę.
Wydaje mi się, że ja też się nie chciałam niektórych posłuchać. Dostawałam mądre komentarze w internecie, że to za szybko. Że za dużo tych treningów. Że za mało jem. I rzeczywiście miały te osoby racje. Może też chodziłam taka poddenerwowana. I było mi cały czas mało, że jeszcze bym chciała schudnąć. Jeszcze bym chciała schudnąć.
WIDEOMakowkamusic na ściance z Julią Wieniawą. Co za duet!
Makowkamusic o zaburzeniach odżywiania: "Zajadam stres słodyczami. (...) Muszę to sobie w głowie na terapii poukładać"
Influencerka powiedziała, że kiedy zauważyła, że jej waga jest w normie, zaczęła wracać do starych nawyków. Przyznała wprost, że lubi słodycze i że ma tendencję do zajadania stresu.
Ja sobie po troszkę trochę odpuściłam. Zaczęłam: no dobra, jest okej z wagą, mogę sobie zjeść słodkie. I tak codziennie, codziennie, codziennie. I później dużo tych negatywnych komentarzy. Ja po prostu do tej pory sobie z tym nie radzę i zajadam stres słodyczami
Makowkamusic dodała, że chodzi na terapię i pracuje nad swoim problemem. Wyjaśniła, że nawet na zakupach myśli o tym, jak za bardzo nie wystawiać się na pokusy.
Muszę to sobie w głowie na terapii poukładać. Im mniej się skupiam na tej diecie, tym w lepszym kierunku to idę. Zjem słodkie, ale staram się na te słodkie tak nie rzucać. Nie kupuję na przykład całego opakowania ciastek, to już wolę kupić batonika, bo wtedy wiem, że nie mam pod ręką
Na sam koniec dodała, że jej największym problemem jest słabość do słodkiego i pocieszenie się jedzeniem.
Gdybym ograniczyła słodycze, to normalnie byłabym w stanie zrzucić te kilogramy