TYLKO NA PUDELKU: Kulisy pokazu Ewy Minge w Paryżu. Jej kreacje kosztują KROCIE: "Od kilku do KILKUDZIESIĘCIU TYSIĘCY ZŁOTYCH" (WIDEO)
W Paryżu trwa właśnie Paris Fashion Week, a do stolicy Francji zjechały największe światowe gwiazdy. Nie zabrakło również polskiego akcentu - w Paryżu swój powrót do mody zaliczyła również Ewa Minge. Projektantka, która przed wielkim dniem straciła głos, zorganizowała wydarzenie "Siedem grzechów współczesnych", podczas którego goście mogli zobaczyć rzeźby jej autorstwa, pokazy tańca i w końcu najnowszą kolekcję haute couture. Efektowne kreacje nie będą jednak należeć do najtańszych - jeśli wpadnie wam coś w oko, szykujcie się na spory wydatek.
Zobacz także: Celebrytki świecą dekoltami i brzuchami za kulisami paryskiego pokazu Ewy Minge (ZDJĘCIA)
Ten nasz powrót do mody to jest od kilku tysięcy, niestety nie od kilkuset złotych - mówimy o tej wysokiej modzie, a nie tej, którą przygotowujemy, nazwijmy to bardziej "ulicznej" - do kilkudziesięciu tysięcy. Ja siadam z klientką i mówię: "Słuchaj, ta tkanina - metr kosztuje 100 złotych, a ta tkanina 1000 złotych. Na żakiecik potrzebujesz tyle i tyle." I podajemy: tu jest koszt materiału, tu jest koszt dizajnu, koszt praw autorskich, które dostaje klientka. My to specjalnie opakowujemy, jedzie cały sztab ludzi, są przymiarki i tego typu rzeczy
Jak pokaz podobał się Julii Wieniawie i czym jest dla niej luksus? Co jeszcze o wielkim powrocie do świata mody powiedziała nam Minge? Zobaczcie wideo!