Krzysztof Cugowski doczekał się dwóch synów z pierwszego małżeństwa. Wojciech oraz Piotr poszli w ślady znanego ojca i założyli zespół Bracia. Choć koncertowali przez dwie dekady, działalność grupy zakończyła się w atmosferze konfliktu. Nie jest tajemnicą, że sporów w ich rodzinie jest więcej. Relacja lidera Budki Suflera z pierworodnym nie należy do najlepszych. 50-latek wspominał w wywiadach o tym, że ojca często nie było w domu, a sam Cugowski senior przyznał publicznie, że "nie brał udziału w wychowaniu synów".
Klaudia Halejcio była PRZERAŻONA pobytem Oscara w szpitalu. "Gonimy za pewnymi rzeczami, MAMY TYLE STRESÓW I NAPIĘĆ"
Krzysztof Cugowski nie dostał zaproszenia na urodziny syna
W najbliższy weekend Wojciech będzie obchodził 50. urodziny. Jego ojciec przyznał w rozmowie z "Faktem", że nie dostał zaproszenia na wspólne świętowanie i podkreślił, że nie rozmawia z pierworodnym od siedmiu lat. Złożył mu jednak życzenia.
Nie zostałem zaproszony, bo nie rozmawiałem z synem od siedmiu lat, ale życzę mu zdrowia, szczęścia i wszystkiego najlepszego - przyznał.
Muzyk nie ukrywa, że zerwanie kontaktu z synem jest dla niego trudne. Wspomniał o tym, że mimo upływu lat nie traci nadziei na pojednanie.
Też się z tego powodu nie cieszę. I to jest bardzo smutne niestety - wyznał, po czym dodał:
To jest dosyć długo niestety, ale pozostaje tylko mieć nadzieję, że kiedyś to się zmieni. Na razie się jednak nie zmieniło i mamy tak, jak jest.
Wokalista podkreślił także, że w ich przypadku nie było żadnego konfliktu, który można próbować rozwiązać.
Najgorsze jest to, że tutaj my nie mamy czego negocjować, bo gdyby był jakiś punkt sporny, to można byłoby negocjować, a tu nie ma czegoś takiego. Ja nie chcę na ten temat rozmawiać, bo to jest dla mnie przykra sprawa - wyznał.
Zaskoczeni?
Zobacz także: Krzysztof Cugowski otrzymuje 1700 zł emerytury, ale z innego źródła wyciąga dodatkowe 10 TYSIĘCY MIESIĘCZNIE