Mariusz Kałamaga wspomina Joannę Kołaczkowską niespełna rok po jej śmierci. "Uwielbiałem ją. Wręcz byłem w niej zakochany" (WIDEO)
Niebawem minie rok od śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Mariusz Kałamaga w rozmowie z Pudelkiem wspomina artystkę. - Na pewno ja ją uwielbiałem. Wręcz byłem w niej zakochany. Była wielkim wzorem dla mnie - mówi nam. Posłuchajcie, co jeszcze powiedział o uwielbianej satyryczce.
Joanna Kołaczkowska zmarła w nocy z 16 na 17 lipca 2025 roku. Niebawem minie rok od jej odejścia. Mariusz Kałamaga w rozmowie z Pudelkiem ciepło wspomina swoją koleżankę z branży.
Kałamaga na spotkaniu prasowym 4. edycji "LOL: Kto się śmieje ostatni" w rozmowie z Pudelkiem wspomniał Joannę Kołaczkowską.
Miałem przyjemność, że z Asią gdzieś tam mieliśmy kontakt. Sporadyczny, bo sporadyczny, ale lubiliśmy się. Mam nadzieję. Na pewno ja ją uwielbiałem. Wręcz byłem w niej zakochany. Była dla mnie wielkim wzorem
Artysta kabaretowy przyznaje, że brakuje mu aktorki.
Jak jeździsz i się nie spotykasz, to wydaje ci się, że to się nie wydarzyło. Liczysz, że gdzieś pojedziesz i spotkamy się w Sochaczewie przez przypadek, tak jak to bywało - że raz spotykaliśmy się częściej, raz rzadziej. No cóż, niestety taka kolej rzeczy. Brakuje jej. Na szczęście jest mnóstwo materiałów, które zostawiła po sobie, i serdecznie polecam wszystkim zapoznać się z nimi, jeśli ktokolwiek nie ma pojęcia, kim jest. O ile są tacy ludzie na tym świecie
Mariusz Kałamaga przyznaje, że zdarza mu się oglądać materiały z Joanną Kołaczkowską i często przy tym się wzrusza.
Wręcz jest to jedna z niewielu rzeczy, które, kiedy mi wyskoczą, zawsze zobaczę do końca, a nie przeskoczę. Mam też parę swoich materiałów ukrytych w prywatnym telefonie i tak się nieraz łezka zakręci
Więcej dowiecie się z powyższego materiału wideo.