Czy tego chcemy, czy nie, drama z noclegiem Książula i ekipy w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie wciąż trwa. Wydaje się, że medialny szum już dawno by minął, gdyby nie kolejne osoby, które na siłę utrzymują ten skandal przy życiu. Najpierw uczynił to sam obiekt, który nałożył na youtubera zakaz i potem momentalnie go zdjął, a następnie Tomasz Hajto, który tak bardzo chciał bronić dobytku rodziny Gołębiewskich, że aż popłynął.
Książulo już widział filmik Hajty: "Chrząstka w kebabie"
Tomasz co prawda usunął nagranie z profilu na TikToku, ale filmik oczywiście już krąży poza jego kontem (i tym samym także poza jego kontrolą). Przypomnijmy, że w srogiej tyradzie Hajto utytułował Szymona "nikim" i "g*wniarzem", a krytykę obiektu oceniał jako bezzasadną, bo "poznał śp. pana Gołębiewskiego i był rzetelnym człowiekiem". Cóż, internauci chyba tego nie kupili.
Książulo załamał się po wizycie w Hotelu Gołębiewski: popsuta klimatyzacja, żółta woda i kiepskie jedzenie
I w ten oto sposób Hajto osiągnął efekt odwrotny, bo cała drama pewnie dawno by już ucichła, ale teraz znów każdy o tym mówi. Wieści o opinii Tomasza dotarły w końcu i do Książula, który odniósł się do sprawy w instagramowej sesji pytań i odpowiedzi.
Widział film Hajto?
Przez ten film dopiero wczoraj dowiedziałem się, kim jest ten człowiek. Zwykłym pomawiaczem szukającym atencji, chrząstką w kebabie
Czekacie na ripostę "chrząstki w kebabie"?