Zza oceanu napływają smutne wieści o śmierci zaledwie 36-letniej Lauren Bennett. Brytyjska piosenkarka zyskała rozpoznawalność dzięki udziałowi w hicie duetu LMFAO "Party Rock Anthem" i aktywnościom wraz z grupą G.R.L. W poniedziałek 6 lipca koleżanki z zespołu przekazały przykrą wiadomość ich instagramowym obserwującym.
Z wielkim smutkiem informujemy o odejściu naszej ukochanej Lauren. Mamy złamane serca i nie jesteśmy w stanie wyrazić słowami, jak wiele dla nas znaczyła. Będziemy na zawsze pielęgnować miłość, śmiech i niezliczone wspomnienia, które nam dała. Jej piękny duch dotknął wielu istnień i będzie nam jej bardzo brakowało. Jej pamięć pozostanie na zawsze żywa. Spoczywaj w pokoju, droga Lauren. Zawsze będziesz w naszych sercach.
Nie żyje 36-letnia gwiazda girlsbandu
Pod postem dziewczyn pojawiły się oczywiście kondolencje, ale także pytania o przyczynę śmierci Lauren. Na razie nie ujawniono, z czym się zmagała. Bennett zmarła 29 maja w wieku 36 lat - niecały miesiąc przed jej 37. urodzinami. Oprócz aktywności w ramach grupy swego czasu rozkręcała również karierę solową.
Zobacz także: Nie żyje Grzegorz Miętus. Były skoczek miał 33 lata
Tak wygląda grób Joanny Kołaczkowskiej. Dziś obchodziłaby 60. urodziny (WIDEO)
Fani wspominają też, że Bennett nie jest pierwszą członkinią G.R.L., której już z nami nie ma. W 2014 roku w wieku 25 lat odeszła Simone Battle. Dziewczyna zmagała się z depresją i targnęła się na własne życie. Koleżanki z zespołu zadedykowały jej wówczas wydaną na początku 2015 roku piosenkę "Lighthouse".
Pudelek składa kondolencje rodzinie i bliskim zmarłej.
Gdzie szukać pomocy?
Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji i chcesz porozmawiać z psychologiem, dzwoń pod bezpłatny numer 116 123 lub 22 484 88 01. Listę miejsc, w których możesz szukać pomocy, znajdziesz też TUTAJ.