Trwający od prawie miesiąca mundial rozgrzewa kibiców z całego świata do czerwoności. W minioną sobotę reprezentacja Francji awansowała do ćwierćfinału po trudnym spotkaniu z Paragwajem, o którego losach zdecydował rzut karny przyznany trójkolorowym. Awans swojej drużynie zapewnił kapitan, Kylian Mbappe, który w 70. minucie spotkania trafił do bramki przeciwników. Sporo mówiło się o jego lekceważącym zachowaniu na boisku, kiedy nie podał ręki bramkarzowi Orlando Gillowi. Ten z kolei dał upust swojemu rozgniewaniu, rzucając w niego piłką po końcowym gwizdku.
Po trzech dniach od meczu nikt nie mówi już o ignoranckiej postawie francuskiego napastnika. Zdecydowanie większy skandal wywołała senator Paragwaju Celeste Amarilla, której z wielkim trudem przyszło przełknięcie gorzkiej pigułki. Jako kibicka miała prawo czuć rozczarowanie, lecz nic nie jest w stanie usprawiedliwić jej rasistowskich uwag wymierzonych w Mbappe.
Skolonizowany Kameruńczyk, który na siłę udaje Francuza, arogancki, zarozumiały i brzydki. Przez cały mecz był nerwowy i śmiertelnie przestraszony, tak jak cała jego drużyna. Nie potrafili strzelić ani jednego gola, wygrali dzięki fartowi... Jedyne, za co wielu z nas krytykuje reprezentację Paragwaju, to to, że po zakończeniu meczu nikt nie spuścił mu porządnego lania. Piszę to, mimo tego, że nie jestem fanką piłki
Co z biznesami Ani po transferze Roberta do Chicago Fire? "Nie chce zamykać siłowni w Barcelonie"
Kylian Mbappe odpowiedział na rasistowski atak
Członkini paragwajskiego parlamentu pogrążała się z każdym kolejnym wpisem. Kapitan reprezentacji Francji mógł przeczytać o sobie, że jest "idiotą, który nawet nie nauczył się pisać". W innym poście wytknęła mu, że "zamiast mleka matki ssał kokosy, a najbardziej wykształcone dźwięki, jakie słyszał, wydawały szympansy". W końcu miarka się przebrała.
W miniony poniedziałek Kylian Mbappe wreszcie odniósł się do sprawy. W odpowiedzi na agresywne komentarze pod swoim adresem zwrócił się bezpośrednio do ich nadawczyni.
Jesteś nikczemną kobietą, niegodną swojego urzędu. Nie reprezentujesz Paragwaju, kraju, który okazywał pasję i honor podczas całych rozgrywek. Przez twoją lekkomyślność i bezczelny rasizm świat już zapomniał o historycznym wysiłku, jaki włożyli piłkarze z twojego kraju podczas mistrzostw świata. Niekompetentna kobieta, która kreuje najgorszy możliwy obraz swojego kraju. Nigdy nie pozwolę ludziom takim jak ona na swobodne szerzenie nienawiści i rasizmu na całym świecie
Na reakcję Amarilli nie trzeba było długo czekać. Senator wystosowała list otwarty, w którym napisała, że żałuje znieważenia piłkarza "tymi samymi obelgami", których sama miała doświadczać jako osoba o mieszanym pochodzeniu. "Sprytnie" próbowała zatuszować swoją winę, usuwając wpisy o rasistowskim wydźwięku. Jednocześnie zażądała przeprosin od Mbappe, oskarżając go o przemoc ze względu na płeć. Zagroziła też podjęciem kroków prawnych, jeśli piłkarz nie wycofa swoich słów.
Zdaje się jednak, że kobieta nie znajdzie zbyt wielu sprzymierzeńców. Paragwajski rząd wydał w poniedziałek oświadczenie, w którym potępił jej wypowiedzi jako "sprzeczne z wartościami i zasadami, które inspirują pokojowe współistnienie oraz poszanowanie godności człowieka, promowane przez nasz kraj". Podkreślono też, że komentarze 61-latki nie reprezentują ani rządu Paragwaju, ani paragwajskiego społeczeństwa.
Francuska Federacja Piłkarska również odniosła się do oburzającej postawy Celeste Amarilli. Nie tylko podsumowała wpisy jako "skrajnie odrażające", ale też poinformowała o skierowaniu sprawy do prokuratury. W obronie Mbappe stanęli także francuscy politycy.
Atakując Kyliana Mbappe, senator uderza we wszystko, co uosabia nasz kapitan, i we wszystko, za czym stoi nasz kraj: wolność, równość i braterstwo
Swoje pełne wsparcie zadeklarował też prezydent Emmanuel Macron.
Jeszcze jeden gol dla Kyliana Mbappe. Tym razem przeciwko rasizmowi
Piłkarze reprezentacji Francji ponownie wyjdą na boisko już w najbliższy czwartek, kiedy to podejmą drużynę Maroka. Myślicie, że tym razem obejdzie się bez skandali?