Klaudia Halejcio niedawno pobrała się ze swoim ukochanym przedsiębiorcą Oskarem Wojciechowskim. Ich bajkowa ceremonia trwała kilka dni i odbyła się z pełną pompą we francuskiej miejscowości Tarascon. Sama suknia panny młodej powstawała przez dwa lata.
Jeszcze przed bajkowym weselem para wystąpiła w podcaście Magdy Mołek, gdzie padło naprawdę wiele słów. Oskar Wojciechowski na przykład wprost przyznał, że to ON zadecydował, że będą mieć dziecko, ponieważ w ten sposób będzie mógł mieć Klaudię, swoją partnerkę, pod kontrolą. I tak - to jest dosłowny cytat.
Ja zdecydowałem/zapytałem, słuchaj, będziemy mieć dziecko. To nie była żadna wpadka. To była moja świadoma decyzja, żeby Klaudię zachować w ryzach, mieć pod kontrolą. Ale nie w negatywny sposób. Jeżelibyśmy się nie zdecydowali na to dziecko, to jest prawdopodobieństwo, że te nasze drogi się rozeszły. A to dziecko nas zacementowało.
Tak mieszka Klaudia Halejcio. Jej willa jest warta 12 milionów złotych
Klaudia przyznała, że choć Oskar zna wszystkie hasła do jej kont finansowych, ona niestety nie jest równie wtajemniczona w jego wyciągi bankowe. Dlaczego? Wytłumaczenie Wojciechowskiego może sprawić, że ciśnienie podskoczy bardziej niż po filiżance espresso. Niezależność finansowa kobiet, co?
Żeby Klaudii firma działała, to musiałem zabrać dostępy, bo wszystko było nie na czas realizowane, bo to jest artystka, ona zrobi to później...
Wisienką na torcie, bo co prawda najmniej szkodliwą, lecz równie niepokojącą była wypowiedź męża Halejcio, który wprost wyznał, że nakłonił ją do porzucenia teatru na rzecz rozwijania swojej marki osobistej w social mediach ze względu na większe benefity finansowe.
To ja zniechęciłem Klaudię do teatru. Klaudia zaczęła kręcić na Instagramie kampanię i mówię jej: "zobacz, z tego jest tak, ludzie to lubią, ludzie to oglądają. No, ja rozumiem, teatr... ona mi tysiąc historii sprzedała, dlaczego ten teatr jest ważny, ale średnio mnie interesowały te argumenty i sama dopiero z czasem zrozumiała, że można to odłożyć zupełnie na półkę
Całą sprawę skomentowała Katarzyna Zielińska, która jasno stwierdziła, że mąż, który powinien najwierniejszym kibicem we wspieraniu marzeń i ambicji, w tym konkretnym przypadku, nie pozwala żonie na realizowanie się zawodowo - a na pewno wpłynął na to, jaką decyzję podjęła. Halejcio wzięła w obronę swojego męża, natomiast cichy konflikt z Kasią Zielińską wciąż trwa. W swoim najnowszym poście na Instagramie celebrytka postanowiła ugodzić w koleżankę po fachu?
Klaudia Halejcio wspomina ślub i po cichu odnosi się do dramy z Kasią Zielińską?
Temat niby został zamknięty - na wpis Zielińskiej odpowiedziała Klaudia, odpowiedział również jej świeżo upieczony mąż, Oskar. Natomiast wojenka podjazdowa zdaje się trwać - gwiazdę chyba komentarz zabolał bardziej niż zechciałaby się do tego przyznać, ponieważ w poście honorującym swoje przyjaciółki-druhny, znalazł się fragment, który można odebrać jako przytyk w kierunku aktorki.
(...) Od lat powtarzam jedno. Najlepszych przyjaciół nie poznaje się tylko w trudnych chwilach. Poznaje się ich również wtedy, gdy odnosisz sukces. Bo nie każdy potrafi szczerze cieszyć się cudzym szczęściem. Wy potraficie
Jak myślicie - to zamierzona uszczypliwość czy jednak czysty przypadek?