Oliwia ze "ŚOPW" pogodziła się z byłym mężem. Tak mówi o powrocie do Łukasza: "Skupiamy się, żeby WYCHOWAĆ RAZEM SYNA" (WIDEO)
Relacja Oliwii Ciesiółki i Łukasza Kuchty z programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" od początku wzbudzała duże emocje widzów i była pełna wzlotów oraz kryzysów. Para szybko zyskała rozgłos, jednak ich związek okazał się burzliwy i nie przetrwał próby czasu. Po pięciu latach byli partnerzy w końcu pogodzili się.
ZOBACZ TAKŻE: Anita ze "Ślubu..." ujawnia, ile MIESIĘCZNIE wydają na leczenie Adriana. Błaga o wsparcie zbiórki. "Pomóżcie mu wygrać"
Łukasz Kuchta w kwietniu opublikował wpis, w którym przeprosił swoją ex żonę. Oliwia Ciesiółka w podcaście Pudelka zdradziła, jak zareagowała na ten wpis oraz czy była świadoma, że taki post powstanie.
Jak to zobaczyłam, byłam w ogromnym szoku. To ogromna odwaga przyznać się do błędu i do tego, że powiedziało się za dużo w emocjach, podpisując się swoim imieniem i nazwiskiem. Myślę, że mało osób potrafi zrobić coś takiego. To była ogromna odwaga z jego strony. Nie planował tego ze mną. Byłam mocno zaskoczona, że to się stało, ale też ogromnie wdzięczna
Uczestniczka 4. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" przyznaje, że ich relacja uległa poprawie już kilka miesięcy temu.
Już gdzieś tak w październiku zaczęło być dużo przyjaźniej. Pogadaliśmy bez sporów. To była jedna z takich sytuacji. To był proces
Zapytaliśmy zatem, czy jest szansa, aby byli partnerzy wrócili do siebie. Oliwia nie jest w stanie jednoznacznie tego stwierdzić.
Na ten moment skupiamy się przede wszystkim na naszym synu. Zależy mi, żeby Franio miał kontakt z tatą. (...) Nie stawiam twardej granicy ani nie mówię stanowczo, że na pewno nie. Życie pisze różne scenariusze. Nie lubię mówić o takich sprawach w czarno-biały sposób, bo później różnie się dzieje. Na ten moment najbardziej skupiamy się na tym, żeby nasze relacje były poprawne i żebyśmy wspólnie wychowali syna