Oliwia ze "ŚOPW" wspomina dzień ślubu. "Gdyby nie moje rodzeństwo, to o własnych siłach nie wyszłabym z hotelu" (WIDEO)
Oliwia Ciesiółka i Łukasz Kuchta poznali się w 4. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Para szybko stworzyła rodzinę i doczekała się syna, jednak ich małżeństwo nie przetrwało próby czasu. Dziś uczestniczka reality show z dystansem wspomina udział w programie.
ZOBACZ TAKŻE: Anita i Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" już po ŚLUBIE KOŚCIELNYM! Panna młoda zachwyciła (ZDJĘCIA)
Oliwia Ciesiółka w podcaście Pudelka wspomina dzień ślubu. To właśnie wtedy po raz pierwszy spotkała swojego przyszłego męża.
Rano miałam jeszcze dobry humor, bo zszedł ze mnie cały stres, który gromadziłam w sobie od momentu, kiedy dowiedziałam się, że znaleźli dla mnie męża. To trwało mniej więcej do makijażu. Później zaczęło robić się coraz poważniej i dopadł mnie przeokropny stres. Byłam głodna, a jednocześnie miałam zaciśnięty żołądek i nie mogłam nic zjeść. Czułam, że nawet łyk wody spowoduje, że zwrócę wszystko na podłogę. Myślę, że gdyby nie moje rodzeństwo w tamtym czasie, to o własnych siłach nie wyszłabym z hotelu, bo trzęsłam się przeokrutnie
Uczestniczka randkowego show przyznaje, że nie żałuje udziału w programie, ale ponownie już by tego nie zrobiła. Dlaczego?
Nie. Nie żałuję udziału. Samego udziału nie żałuję, bo zostałam mamą. To najpiękniejsza rzecz, jaka mnie spotkała. Myślę jednak, że to mogło potoczyć się trochę inaczej. Na ten moment nie wzięłabym udziału, bo wiem, czym to pachnie
W dalszej części rozmowy 31-latka zdradza, co czuła, gdy po raz pierwszy spotkała Łukasza i jak wyglądało ich wesele. Posłuchajcie sami!